Prognoza pogody na lato, jesień i zimę 2014

Po bardzo niespokojnym lecie, z falami upałów, ale także częstymi dużymi ochłodzeniami, które poprzedzą aktywne fronty chłodne, aura powinna uspokoić się dopiero jesienią. Tak przynajmniej wynika ze zaktualizowanych w dniu wczorajszym modeli sezonowych, które przewidują pogodę nawet na 9 miesięcy do przodu. Należy jednak podkreślić, że takie prognozy są obarczone gigantycznym błędem, chociaż na ich podstawie można wykreślić pewien trend pogodowy, który będzie się kształtował na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu tygodni.
Lato z gwałtownymi burzami
Niestety, już pod koniec czerwca, pomimo przejściowego ocieplenia, przyjdzie nam się zmierzyć z gwałtownymi burzami. Ostatni weekend miesiąca przyniesie temperatury powyżej 25 stopni, jednak będą nas też atakować fronty atmosferyczne, za sprawą ktorych niemal wszędzie pojawią się ulewy, burze i gradobicia.
Początek lipca chłodniejszy – z temperaturami od 17 do 23 stopni, a przejściowo zaledwie 15 stopni. Nie będzie brakować przelotnych opadów deszczu. Znacznego ocieplenia spodziewamy się od około 5 lipca, ale powrócą gwałtowne burze. Podobnie zapowiada się druga i trzecia dekada miesiąca: raz 30-35 stopni, a raz 20-25 stopni. Częstym wymianom mas powietrza: zwrotnikowego na polarnomorskie będą towarzyszyć potężne nawałnice, nawet z trąbami powietrznymi. Także pierwsza połowa sierpnia będzie groźna, a druga powinna przynieść więcej pogodnych chwil ale jednocześnie będzie również chłodniej.
Jesień spokojniejsza
Nieźle prezentują się prognozy na najbliższą jesień. Każdy z tych miesięcy: wrzesień, październik i listopad przyniosą temperatury na poziomie powyżej normy w całym kraju. We wrześniu pojawi się jeszcze kilka dni z temperaturami powyżej 30 stopni C, oczywiście krótkotrwale załamania pogody są możliwe, ale z pewnością nie będzie ich tak dużo jak przed rokiem. Babie lato czeka nas w październiku, zwłaszcza w pierwszej dekadzie tego miesiąca, kiedy słupki rtęci sięgną 25 stopni. Druga i trzecia dekada bardziej mokre i chłodniejsze, całkiem prawdopodobne, że pojawi się śnieg z deszczem, a w górach śnieg. Temperatury mogą spadać przejściowo poniżej 10 stopni. Mało prawdopodobne, by we wrześniu pojawiły się pierwsze przymrozki na 2 m, raczej przy gruncie. W październiku ujemnych temperatur będzie więcej. Listopad mokry i dość ciepły z temperaturami o 1-2 stopnie powyżej normy.
Zima niejasna
Prognozy na zimę rzecz biorąc znów są niejasne. Jeszcze kilka dni temu, gdy posiadaliśmy prognozy opracowane z kwietnia, sądziliśmy, iż miesiące grudzień-luty będą w całej Polsce bardzo ciepłe i mokre. Teraz z kolei modele sezonowe prognozują niezwykle rekordowo wysokie temperatury w Arktyce. Potężny wyż, jaki powstanie na biegunie północnym sprawi, że wzrośnie szansa na pojawienie się „wirów polarnych” na umiarkowanych szerokościach geograficznych. Nie mniej podtrzymujemy, że zima w Polsce będzie ciepła, może nie aż tak jak ubiegłoroczna, ale wilgotna. Śniegu i mrozu trochę będzie w grudniu i lutym, a styczeń tym razem zapisze się ciepło… chyba.

  • #1 napisane przez ~Ksss
    około 4 dni temu

    Zrozumnie, że bez wystarczającej ilości śniegu zboża i inne uprawy nie przetrwają! Macie swoje „widzimisię”, pomyślcie o innych…

    • #2 napisane przez ~abc
      około 2 dni temu

      misiu pluszowy. masz rację ale tylko w dużej teorii.
      po pierwsze. okrywa snieżna zbożu potrzebna jest i to bardzo. ale nie chodzi o wymarzanie a raczej wysmalanie. tj mroźny wiatr bez zabezpieczenia ze śniegu.
      ale z drugiej strony, może być i metr śniegu a zboża nie przetrwają. dzieje się tak w sytuacji, kiedy na nie zamarzniętą ziemię spada sporo śniegu jednorazowo i ta pokrywa utrzymuje się długo w znacznej wysokości. wtedy pod śniegiem, ziemia jest rozmarznięta a nad nim, np 15st mrozu. zboża nie wchodzą w stan uśpienia zimowego i przynajmniej teoretycznie dalej wegetują. pod śniegiem, szybko zaczyna brakować tlenu, gromadzą się inne gazy i nazywamy to wyprzeniem. może też zajść inne zjawisko. duża ilość śniegu spada na zamarzniętą ziemię, po czym przychodzi krótkotrwała ale znaczna odwilż. wszystko gwałtownie się topi i znów zamarza. na polach stoją wtedy ogromne połacie lodu. wtedy jest to wymarzanie.
      jak więc widzisz, czy zima śnieżna czy też nie zbożom które są twoim „problemem” grozi wiele w okresie zimy. ale jako praktyk w tym zakresie, zapewniam cię, z powodu zimy głód w najbliższym czasie raczej nam nie grozi.

1 43 44 45