;)))

Półwysep Synaj zalany deszczem

Gigantyczne ulewy dały się we znaki w ostatnich dniach w Egipcie. W Kraju Faraonów padają ulewne deszcze, które doprowadziły do wylania miejscowych rzek, a z gór schodziły lawiny błotne, które zablokowały drogi. Co najmniej 15 tys. ludzi jest odciętych od świata.
Spadło nawet 200 mm deszczu
Na północy Afryki jak co roku październik jest początkiem tzw. pory deszczowej, która trwa tam do kwietnia. Opady są jednak dużo silniejsze niż przed kilkoma laty, a dodatkowo towarzyszą im silne burze, podczas których potrafi spaść w ciągu doby nawet 100 litrów deszczu. Najgorsza sytuacja ma miejsce na południowym Synaju, zwłaszcza w pobliżu atrakcyjnie turystycznych miejscowości Dehab i Nuweiba. Wylały miejscowe rzeki, a z gór schodzą lawiny błotne. Nieprzyjemny incydent miał miejsce w miejscowości Wadi, gdzie lawina wody i kamieni zniszczyła miejscową tamę, powodując zalanie wielu domów. Utrudnienia komunikacyjne trwają na autostradzie łączącej klasztor Świętej Katarzyny z Sharm el-Sheikh.
Zniszczone domy
Niektóre budynki znalazły się pod wodą, a niektóre z nich zostały doszczętnie zniszczone przez schodzące z gór lawiny błota o prędkości ponad 40 km/h. Nie ma informacji o ewentualnych ofiarach niepogody. W wielu regionach sytuacja jest tak trudna, że w usuwaniu skutków burz biorą udział wszystkie służy i wojsko. W rejon katastrofy wysłano ciężki sprzęt. Umacniane są mosty i tamy, by woda nie przedarła się do miast. Na szczęście pogoda zaczęła się poprawiać, a woda w rzekach opada.
Podobnie jak w 2010 roku
Do podobnej powodzi, lecz o mniejszej niż teraz skali, doszło w 2010 roku. Zamknięto wówczas wiele kilometrów dróg, a śmierć w powodziach i lawinach błotnych poniosły cztery osoby. Meteorolodzy zapowiadają, że tegoroczna pora deszczowa na Półwyspie Synaj może być wyjątkowo mokra, więc to jeszcze nie koniec powodzi.

;)))

Ulewy i burze

Zgodnie z wcześniejszymi prognozami, wczoraj wieczorem i dzisiaj w nocy przez Polskę południową i wschodnią przeszła fala ulew. Padało bardzo intensywnie, miejscami spadło nawet 50 mm deszczu, lokalnie pojawiały się nawet burze, których najwięcej było na Podkarpaciu, w Małopolsce, w Górach Świętokrzyskich i na Lubelszczyźnie.
Noc niespokojna na południowym wschodzie
To była bardzo niespokojna noc na południowym wschodzie naszego kraju. W województwie podkarpackim powstał klaster burzowy, który nad ranem dotarł nad Lubelszczyznę. Towarzyszyły mu intensywne opady deszczu. Są takie regiony, jak na przykład Tomaszów Lubelski, czy Lublin, gdzie w bardzo krótkim czasie (tj. około godziny) spadło 10-20 mm deszczu. Burze były również aktywne elektrycznie, większość wyładowań stanowiły wyładowania międzychmurowe. W Rzeszowie około godziny 03:00 na niebie panował prawdziwy stroboskop.
Ulewy na Śląsku, w Małopolsce, w Górach Świętokrzyskich i na Mazowszu
Ulewy nie ominęły również Górnego Śląska, zachodniej Małopolski, Gór Świętokrzyskich, południowego Mazowsza. To właśnie tam oraz na Lubelszczyźnie deszczu spadło najwięcej – opad średni to ok. 15-25 mm deszczu, ale są takie regiony, jak na przykład: Jastrzębska Wola, Baranówek, Annopol, czy na wielu stanach na Podbeskidziu, gdzie deszcze były dużo silniejsze. Tam spadło powyżej 30 mm, a miejscami blisko 50 mm. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że rejon Krakowa znalazł się w bąblu z najmniejszymi sumami opadów, podobnie, jak wschodnia część Małopolski i zachodnia oraz południowa część Podkarpacia, gdzie nie spadło więcej niż 5 mm (punktowo opad był większy, głównie tam, gdzie przechodziły burze).
Mocno padało też na południowym wschodzie Ziemi Łódzkiej, zwłaszcza wczoraj wieczorem. Lokalnie suma opadów wyniosła tam 20-25 mm deszczu.

;)))

Poprawa pogody

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi prognozami, dzisiejszej nocy w Małopolsce, w Górach Świętokrzyskich, na Lubelszczyźnie, południu Mazowsza przeszły silne ulewy, często połączone z burzami. Najwięcej wyładowań zanotowano w województwach: lubelskim i małopolskim. Jak donoszą nasi czytelnicy podczas ich występowania padał ulewny deszcz. Na pełne podsumowanie dzisiejszych opadów prosimy poczekać kilka godzin, przyjrzyjmy się z kolei sytuacji pogodowej prognozowej na dzień dzisiejszy.
Niż norweski
W dalszym ciągu w rejonie Morza Norweskiego zalega rozległy układ niskiego ciśnienia, który psuje pogodę Norwegom, Brytyjczykom i Francuzom. Związany z nim front atmosferyczny przesuwa się na wschód i już jutro po południu dotrze nad zachodnie dzielnice naszego kraju. Na szczęście my znajdujemy się w obszarze spokojniejszej, wyżowej pogody rozciągającej się od Rosji, przez Europę Środkową, Alpy, Hiszpanię daleko aż po Azory. Do Polski płynie dość ciepłe, polarnomorskie powietrze z zachodu.
Popada na wschodzie
Poranek najgorszą pogodę przynosi na wschodzie naszego kraju, gdzie wciąż zalega pofalowany front atmosferyczny, rozdzielający dwie masy powietrza: zwrotnikową płynącą na wschód od niego od chłodniejszej, polarnomorskiej – na zachód. W tym momencie ulewy występują w województwach: podlaskim, na wschodzie i południu mazowieckiego, w świętokrzyskim, lubelskim, małopolskim, śląskim i podkarpackim. Na zachodzie i północy z kolei albo jest pogodnie, albo też pochmurno i mglisto. Bardzo gęste mgły pojawiły się na północy. Przed południem wciąż najgorszą aurę mamy mieć na wschodzie, gdzie wystąpią opady deszczu, okresami, zwłaszcza na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu, wschodzie i południa Mazowsza i Podlasiu intensywne (do 15 mm/6 h). Początkowo padać będzie w Górach Świętokrzyskich, na Ziemi Łódzkiej, na Śląsku i w Małopolsce, ale opady stopniowo zaczną zanikać. Na pozostałym obszarze pogodnie, ale tylko tam, gdzie ma w tej chwili mgieł. Za to tam, gdzie zalegają niskie chmury i mgły, rozpogodzi się najwcześniej ok. 09-11:00. Po południu najlepszej aury spodziewamy się w zachodniej połowie kraju aż po centrum, jedynie w Wielkopolsce, na Pomorzu Zachodnim i Dolnym Śląskiem może pojawić się nieco chmur średnich. Z kolei na wschodzie wciąż sporo chmur, ale z postępującymi od zachodu rozpogodzeniami. Późnym popołudniem w ogóle przestanie padać.
Będzie umiarkowanie ciepło
Dzisiaj najwyższą temperaturą cieszyć się będą mieszkańcy zachodniej i środkowej Polski, czyli tam, gdzie Słońca mamy mieć najwięcej – słupki rtęci wzrosną do 19-21 stopni. Nieco chłodniej na wschodzie – przez zachmurzenie nie więcej niż 15-17 stopni. Wiatr słaby, jedynie na zachodzie okresami umiarkowany, południowo-zachodni, na wschodzie także północno-zachodni.
Noc pogodna, z mgłami
Najbliższa noc wszędzie ma być dość pogodna, ale za to mglista, głównie na wschodzie. Tam mgły mogą ograniczać widzialność poniżej 100 metrów. Temperatura minimalna od 4-5 st. C na Podlasiu, Kujawach, w kotlinach górskich i Kielecczyźnie do 10-12 stopni na zachodzie. Wiatr tylko tam okresami umiarkowany, poza tym słaby.