Backstreet Boys – Quit Playing Games (With My Heart)

Na dobry początek dnia. Pamiętacie ich? ;-)

Marzec najchłodniejszy od 1999 roku!

Mimo, że marzec w niektórych regionach naszego kraju był wyjątkowo ciepły, to globalnie miesiąc ten wcale nie zapisał się jako ciepły. Według najnowszych danych przekazanych przez NOAA (Amerykańskiej Narodowej Służby Oceanicznej i Meteorologicznej), marzec 2012 był dopiero 16. najcieplejszym marcem w całej historii pomiarów meteorologicznych, którą rozpoczęto w 1880 r. Tak chłodnego marca nie było jeszcze w XXI wieku.

Norma to 12,7 stopnia C

Średnia łączna temperatura powierzchni mórz, oceanów i lądów w trzecim miesiącu 2012 r. wyniosła 13,16 st. C. To oznacza, że było o 0,46 stopnia cieplej niż średnia wieloletnia dla XX wieku, która wynosi 12,7 stopnia C. Przez to tegoroczny marzec znalazł się dopiero na 16. miejscu najcieplejszych marców w historii pomiarów meteorologicznych.

Lądy i oceany chłodne

 

Anomalia temperatury w marcu 2012 r.; źródło: NOAa

 

Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja na lądzie. Klimatolodzy z NOAA podali, że globalna temperatura powierzchni naszej planety w marcu wyniosła 5 stopni, co oznacza, że było 0,73 stopnia cieplej od średniej wieloletniej. W wyniku tego był to 18. najcieplejszy marzec na lądzie i chłodniejszy od średniej w 2003 roku.

Również oceany okazały się być chłodne. W marcu globalna temperatura powierzchni oceanów wyniosła 15,9 st. C, co oznacza, że było o ok. 0,35 cieplej od średniej notowanej w XX wieku.

Gdzie najcieplej, gdzie najchłodniej?

Wyjątkowo ciepłym marcem cieszyli się mieszkańcy USA (w wielu regionach padły historyczne rekordy ciepła). Tam średnia temperatura była wyższa od normy o ponad 5 stopni. Od 3 do 5 stopni ponad normę było w Kanadzie, Europie, Meksyku, na Syberii, Indiach, Chinach, północnej i wschodniej Brazylii, Argentynie i Peru.

Zimny marzec zapisał się na Alasce, we wschodniej i zachodniej części Rosji, w Australii oraz miejscami w Nowej Zelandii. Z kolei na wodach najcieplej było na środkowym Pacyfiku, w północnej części Atlantyku, na przeważającej części Oceanu Indyjskiego oraz w morzach na średnich szerokościach geograficznych południowych i północnych.

Więcej lodu

Zarówno w Arktyce, jak i na Antarktydzie lodu było więcej niż w ostatnich kilku latach. W marcu br. zasięg pokrywy lodowej w Arktyce był o 3,4 proc. mniejszy niż przewiduje to norma wieloletnia, jednocześnie największy od 2008 r. Najwięcej lodu notowano 18 marca, o 12 dni później niż przeciętnie. Również w pobliżu Antarktydy, gdzie pokrywa lodowa o tej porze roku jest najmniejsza w całym sezonie, okazało się, że lodu było o 16 proc. więcej niż zwykle. Dało jej to czwarte miejsce, od kiedy satelita dokonuje pomiarów, czyli od 1979 r.

 

I teraz pytanie do pseudonaukowców, którzy wieszczą globalne ocieplenie oraz działaczy ekologicznych, gdzie ten wasz globalny wzrost temperatury. Nie dość, że średnia temperatura na Ziemi spada, to jeszcze lodów na biegunach jest więcej niż zwykle i jak ostatnio podawaliśmy wiele lodowców górskich odznacza się zwiększoną masą. To niepodważalne dowody na to, że ocieplenia klimatu po prostu nie ma i nieuchronnie wkraczamy w okres bardzo zimny, który rozpocznie się jeszcze w I połowie XXI wieku. Ciekawe, co na temat tego wszystkiego opowiedzą nam nasze ukochane Cyborgi, bo jak wiemy tylko oni w Polsce sieją propagandę z ociepleniem klimatu ;D.

W piątek i sobotę będzie grzmiało

 

Zgodnie z prognozami pod koniec tygodnia czeka nas ocieplenie, zwłaszcza w piątek i sobotę będzie w miarę ciepło. Niestety, na dużą dawkę Słońca nie mamy co liczyć, gdyż będziemy musieli stawić czoła opadom i burzom.

W piątek, sobotę i niedzielę zagrzmi

Pierwsze opady konwekcyjne pojawią się na zachodzie, południu i w centrum jutro, ale będą to na ogół niewielkie i burze raczej się nie pojawią. Jeśli już, to przede wszystkim w Sudetach. Tymczasem w piątek na zachodzie, w centrum, na Mazowszu, Lubelszczyźnie i Kujawach oraz lokalnie w Górach Świętokrzyskich pojawi się zwiększona chwiejność atmosfery (ok. 200-300 J/kg), w związku z czym w drugiej części dnia spodziewajmy się przelotnych, intensywnych opadów deszczu i lokalnych burz. Opady będą intensywne, w trakcie burz może powiać nieco silniejszy wiatr (do 60 km/h). Zjawiska burzowe słabnąć będą po zachodzie Słońca i sytuacja uspokoi się w nocy.

W sobotę konwekcja jeszcze głębsza

 

 

 

Takich chmur w najbliższych dniach będzie dużo; źródło: weathervortex.com

 

 

 

W sobotę na terytorium prawie całego kraju CAPE sięgnie 200-500 J/kg, przy jednoczesnym LI na poziomie -1/-2 stopni C. W takim środowisku chmury burzowe będą rozwijać się wyśmienicie, choć słabe warunki kinematyczne (DLS <10 m/s, LLS <5 m/s, SRH <100 m2/s2) na pewno nie będą sprzyjać lepszej organizacji burzowej. Mimo to pojedyncze komórki burzowe z czasem będą się łączyć, tworząc klastry, podczas których spodziewamy się intensywnych opadów, wyładowań atmosferycznych, a nawet drobnego gradu. Z powodu bardzo słabego poziomego przepływu powietrza w górnych warstwach atmosfery komórki burzowe będą przesuwać się stosunkowo powoli (tak będzie również w piątek), a gdzieniegdzie mogą być wręcz stacjonarne. Niewykluczone więc, że punktowo suma opadów może sięgnąć 20 mm, ale na ogół podczas burz nie spadnie więcej niż 10 mm. Nocą z soboty na niedzielę burze zaczną słabnąć, choć wieczorem będzie ich całkiem sporo, ale w niedzielę powrócą do wschodnich dzielnic naszego kraju i będą podobne do tych z soboty. Na pozostałym obszarze na ogół pogodnie.

Będzie ciepło

W piątek na południu naszego kraju słupki rtęci dojdą do 18 stopni C. Im dalej na północ, tym chłodniej: w centrum 15-17 stopni, a na północy od 9 stopni na wybrzeżu do 12-13 stopni na pozostałym obszarze. Jeszcze cieplej będzie w sobotę: na wschodzie i w centrum temperatura dojdzie w cieniu do 20-21 stopni. Na zachodzie i południowym zachodzie ma być nieco chłodniej – ok. 15-17 stopni. Niedziela przeważnie ciepła – temperatura dojdzie w cieniu do 14-18 stopni. Chłodniej będzie jedynie w Kotlinie Jeleniogórskiej. Noce już nie przyniosą mrozu, jedynie na południu, zachodzie oraz w centrum nocą z czwartku na piątek możliwe są przygruntowe przymrozki.

Jeszcze cieplej i bardziej burzowo pod koniec miesiąca

Pod koniec miesiąca niż znad Europy Zachodniej ściągnie do Polski bardzo ciepłe powietrze znad północnej Afryki. Temperatura może dojść w cieniu lokalnie do 27-28 stopni. Pojawi się więcej Słońca, ale bez burz się nie obędzie, przede wszystkim będą znacznie bardziej gwałtowne, ale o tym szeroko opowiemy w kolejnych artykułach, na które serdecznie zapraszamy.