Międzynarodowa pomoc dotarła w środę do zdewastowanego przez potężny cyklon archipelagu wysp Tonga, gdy Fidżi uniknęło poważnych strat po przejściu Gity – donosi AFP.
Fidżi uniknęło zniszczeń
Samoloty wojskowe z Australii i Nowej Zelandii wyruszyły z awaryjnymi dostawami do Nuku’alofa, które zostało zniszczone we wtorek przez najpotężniejszy cyklon, jaki kiedykolwiek przeszedł przez stolicę. Fidżi obawiały się podobnych zniszczeń, gdy burza wędrowała przez południowe wyspy Lau w środę, ale ze wstępnych danych wynika, że Gita nie była tak groźna, jak przewidywano.
Morskie centrum ratunkowe Fidżi poinformowało w oświadczeniu, że nie ma doniesień o ofiarach na odległych i słabo zaludnionych wyspach, podczas gdy państwowy nadawca FBC podał, że trzy domy zostały zniszczone wraz z uprawami.
„Na tym etapie wszystko wskazuje na to, że Fidżi można uznać za szczęściarza pod względem ilości zniszczeń” – oświadczył dyrektor Biura Zarządzania Kryzysowego Fidżi Anare Leweniqila.
Ma najwyższą kategorię, ale osłabnie
Z kolei meteorolodzy donoszą, że cyklon uległ wzmocnieniu w środę i stał się potworną burzą najwyższej piątej kategorii. Oczekuje się jednak, że osłabnie, zanim przewędruje na południowy-wschód od Nowej Kaledonii, a następnie rozproszy się nad Nową Zelandią w przyszłym tygodniu. Burza wytyczyła drogę zniszczenia przez Samoa Amerykańskie, Samoa i Tonga od końca zeszłego tygodnia.
Zniszczenia olbrzymie, płynie pomoc z zagranicy
Gita zmiotła z powierzchni ziemi serce centrum Nuku’alofa, niszcząc kościoły, sklepy i stuletni budynek parlamentu. Ponad 3 tys. osób schroniło się w ośrodkach ewakuacyjnych na głównej wyspie Tongatapu, gdzie nie ma wody i prądu elektrycznego.
Wojsko pracowało w środę nad oczyszczeniem dróg w Tonga, a międzynarodowe lotnisko zostało zamknięte. Mogły na nim lądować jedynie komercyjne samoloty z zaopatrzeniem.
Nowozelandzki samolot dostawczy Herkules dostarczył 12 ton materiałów eksploatacyjnych, w tym plandeki, zestawy higieniczne i pojemniki na wodę.
Australijski C-17A Globemaster poleciał z podobnymi zasobami, wraz z zespołem specjalistów od reagowania na wypadek katastrof. Choć szkody materialne są znaczne, a służby ratunkowe szacowały, że 40 procent domów w stolicy zostało dotkniętych przez burzę, urzędnicy przyznają, że mogło być gorzej.
Policja poinformowała, że tylko trzy osoby zostały poważnie ranne i nie było potwierdzonych zgonów, chociaż 72-letni mężczyzna doznał śmiertelnego ataku serca, prawdopodobnie spowodowanego przez burzę.

Duże cyklony na Pacyfiku w ostatnich latach pociągnęły za sobą wysoką liczbę ofiar ludzik, cyklon Winston zabił 44 osoby na Fidżi w 2016 r., a Pam – 11 osób na Vanuatu w 2015 r.

14.02.2018 07:41