Każdego roku w Argentynie wybucha 12 tysięcy pożarów, które strawiły ponad 1,3 miliona hektarów lasów i łąk. Spektroradiometr MODIS na satelicie Aqua NASA uchwycił zdjęcie jednego z nich 29 stycznia.

Pożar szalał w prowincji La Pampa, w miejscu, gdzie bydło pasie się wśród ciernistych krzewów i małych drzew. Przyczyna pożaru nie została ustalona, ale wiadomo, że regularnie podpalają trawy w tym regionie w celu poprawy jakości paszy dla zwierząt gospodarskich.

Powyższe zdjęcie przedstawia potężną dobrze rozbudowaną chmurę w kształcie kalafiora, która na obrazach satelitarnych wygląda niczym nieprzezroczysta biała plama unosząca się nad ciemniejszym dymem. Chmury Pyrocumulonimbus – nazywane także cumulonimbus flammagenitus – są podobne do chmur cumulus, ale ciepło, które zmusza powietrze do unoszenia (co prowadzi do ochłodzenia i kondensacji pary wodnej), pochodzi z ognia zamiast rozgrzanej słońcem ziemi. By zaklasyfikować chmurę jako Pyrocumulonimbus, temperatury szczytu chmur obserwowane przez satelity muszą wynosić -40 stopni C.

Na kolor dymu, który widzimy na zdjęciu, wpływa kilka czynników, w tym m.in.: temperatura ognia, rodzaj paliwa i ilość wilgoci w dymie. W tym przypadku efekt optyczny może powodować, że pirocumulonombus wydaje się jaśniejszy niż starszy dym poniżej. „Świeższe cząstki są mniejsze i rozpraszają światło inaczej niż większe, grubsze i starsze cząstki dymu” – wyjaśnia Santiago Gassó, naukowiec atmosfery z Centrum Lotów Kosmicznych Goddard’a w NASA. W rezultacie starsze dymy wydają się być brązowe i bardziej przypominają kurz.

W skrajnych przypadkach chmury Pyrocumulonimbus mogą powodować burze z tzw. „suchymi piorunami”.

13.02.2018 14:33