Państwo wyspiarskie Tonga na Pacyfiku ogłosiło stan wyjątkowy, szykując się na uderzenie cyklonu Gita, który kilkadziesiąt godzin wcześniej siał spustoszenia na Samoa i amerykańskim Samoa – donosi The Guardian.

Rząd Tonga ogłosił stan wyjątkowy w poniedziałek o poranku, by umożliwić 100 tys. mieszkańcom przygotować się na uderzenie burzy kategorii czwartej. Oczekuje się, że Gita zintensyfikuje się do cyklonu najwyższej piątej kategorii w nadchodzących godzinach i będzie zmierzał w kierunku Fidżi, Vanuatu i Nowej Kaledonii w dalszej części tygodnia.
Synoptycy oczekują, że cyklon uderzy w Tonga o godz. 20:00 czasu lokalnego, ale dwie godziny wcześniej wszyscy mają być w schronach.

Polikalepo Kefu, menedżer ds. komunikacji Czerwonego Krzyża na Tonga, powiedział, że większość mieszkańców jest „bardzo przerażona”. „Nigdy wcześniej w główną wyspę nie uderzył cyklon najwyższej kategorii. Wszyscy zastanawiają się, jak silny wiatr będzie” – zaznacza Kefu. „Turyści w większości ewakuowali się lub przebywają w swoich hotelach i są pod stałą opieką” – dodał. Narodowy Komitet ds. Zarządzania Kryzysowego na wyspach Tonga powiedział, że w szczytowym momencie Gicie może towarzyszyć wiatr o stałej prędkości ponad 200 kilometrów na godzinę, a mieszkający na terenach zagrożonych powodzią lub obszarach nisko położonych powinni się ewakuować.

Premier stanu Semisi Sika powiedział, że stan wyjątkowy został ogłoszony, by zminimalizować utratę życia i dać ludziom więcej czasu na przycinanie drzew, zabezpieczanie mebli i bezpieczne przechowywanie zwierząt przed przeprowadzką do centrum ewakuacyjnych. Na głównej wyspie Tongatapu utworzono ośrodki ewakuacji, a także Vava’u, Ha’apai i „Eua”. Lokalne media donoszą, że przygotowania na uderzenie cyklonu w niedzielę były utrudnione z uwagi na pozamykane sklepy. Służba Meteorologiczna Fidżi ostrzegła, że Gita może umocnić się do burzy z kategorii piątej, zanim dotrze do Tonga i najgorsza część uderzy w samym środku nocy w główną wyspę.

Gita była burzą pierwszej kategorii, kiedy uderzyła w weekend w Samoa i Amerykańskie Samoa, a część obu wysp znalazła się pod wodą. Tysiące ludzi straciło łączność i energię elektryczną, a władze służby zdrowia obawiają się o rozprzestrzenianie chorób przenoszonych przez wodę, a także gorączki dengi. Kierownik ds. komunikacji Czerwonego Krzyża na Pacyfiku, Hanna Butler, powiedział, że oczyszczanie na Samoa i Samoa Amerykańskim może potrwać kilka tygodni lub miesięcy, ale wciąż trwają prace nad oceną pełnej skali szkód.

12.02.2018 07:38