Fot. Marco Sabattin @ AFP

Zdjęcia zrobione w zeszłym tygodniu i opublikowane na portalach społecznościowych pokazują słynne weneckie gondole bezradnie porzucone w dokach z powodu niskiego poziom wód w kanałach po środowej superpełni Księżyca oraz katastrofalnej suszy. Gondolierzy załamują ręce, ponieważ natura ograbiła ich z pieniędzy, a swojego zdenerwowania nie ukrywają również turyści, którzy nie mogą łodziami zwiedzać pięknego włoskiego miasta.

To trzeci rok z rzędu, kiedy Wenecja odnotowuje rekordowo niski poziom wód. Z danych wynika, że woda w kanałach jest o 60 centymetrów niższa niż normalnie powinna o tej porze. Dwa lata temu władze miejskie doniosły, iż poziom wody był najniższy w historii pomiarów – spadł 70 centymetrów poniżej swojego normalnego poziomu.

Fot. Marco Sabattin @ AFP

Teraz, przy niewielkiej ilości wody, która tradycyjnie stanowi nieodłączny element słynnej weneckiej estetyki, turyści dostrzegają brud spoczywający na dnie kanałów, gondole wznoszące się na błotnistych brzegach oraz ściany budynków po stronie kanału wyżłobione przez wodę. Jest to szczególnie zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że według ostatnich badań w ciągu ostatnich lat miasto tonie, co czyni go podatnym na poważne powodzie.

Jednak włoska agencja informacyjna ANSA donosi, że tegoroczna chłodna zima, brak opadów deszczu oraz niskie pływy spowodowane ostatnią pełnią superksiężyca przyczyniły się do wyjątkowo niskiego poziomu wód w weneckich kanałach.

Fot. Vincento Pinto @ AFP

Wenecja w dużej mierze opiera się na rosnącej turystyce, by przeciwdziałać skutkom zmniejszającej się populacji. Oficjalne dane pokazują, że poziom ludności w mieście, w którym w 1951 r. zamieszkiwało 175 tys. osób, obniżył się aktualnie do 155 tys. mieszkańców.

11.02.2018 18:20