Mężczyzna zginął, a kobieta została ciężko ranna, gdy drzewo upadło na furgonetkę, którą jechali podczas sztormu, który uderzył w sobotę w Maltę – donosi agencja Reutera. Z powodu wichury zamknięto również okoliczne plaże, w które uderzyły pięciometrowe fale.

Dwie osoby z Rumunii, najprawdopodobniej turyści, znaleźli się w czasie burzy na jednej z najbardziej ruchliwych dróg na Malcie w dzielnicy Mriehel – podała policja. Na miejsce tragedii przybyli strażacy, którzy wyciągnęli 32-letnią kobietę ze zmiażdżonego samochodu i z obrażeniami przetransportowali do okolicznego szpitala. Droga, która prowadzi do centrum miasta Rabat została zamknięta w wyniku incydentu. Wcześniej w sobotę w godzinach porannych mężczyzna idący Triq Ix-Xatt w Isla potknął się i uderzył głową w chodnik. Mimo reanimacji nie udało się go uratować.

Bardzo silny wiatr, któremu towarzyszyły ulewne deszcze uderzyły w Maltę, zalewając drogi po kilku miesiącach suszy. Z powodu szalejącego sztormu statek osiadł na mieliźnie w Qawra na wschodnim wybrzeżu Malty. Pasażerowie zostali ewakuowani, na szczęście nikt nie został ranny. Z powodu złej pogody w ten weekend odwołano większość zaplanowanych imprez karnawałowych, które miały odbyć się na świeżym powietrzu. Służby apelują do mieszkańców i turystów, by trzymać się z dala od plaż, w które uderzają pięciometrowe fale.

Policja i dział ochrony cywilnej poinformowali kierowców, by omijali drogi, chyba że ich podróż jest konieczna.

11.02.2018 14:25