Grad wielkości melona spadł w czwartkowe popołudnie na miasto Cordoba w środkowej Argentynie. Niektóre gradziny miały średnicę nawet 18 centymetrów i ważyły blisko pół kilograma. Meteorolodzy nie wykluczają, że mogła by to największa kula lodu, jaka kiedykolwiek spadła na półkuli południowej, choć Światowa Organizacja Meteorologiczna nie potwierdziła jeszcze rekordu – donosi Washington Post.

To miała być zwykła burza po upalnym dniu. Gradobicie rozpoczęło się w czwartek o godz. 16:30 w Cordobie w Argentynie. Początkowo było „miło i zabawnie”, ale niespodziewanie sytuacja się zmieniła. Najpierw z nieba zaczęły opadać gradziny wielkości piłki tenisowej, a następnie gigantyczne kule, które mogłyby zabić człowieka.

Victoria Druetta pospiesznie złapała jedną wielką gradzinę, która spadła w jej sąsiedztwie Carlosa Paza, zrobiła zdjęcie i umieściła ją w zamrażarce. „Gradobicie trwało 20 minut i było trochę przerażające” – oświadczyła Druetta. „Uderzyło, potem eksplodowało, a następnie nieco stopiło. Prawdopodobnie był jeszcze większy” – dodała.

Kula lodu miała średnicę 18 centymetrów i nie wykluczone, że była to największa gradzina, jaka kiedykolwiek spadła na półkuli południowej. Swoim rozmiarem dorównywała przeciętnej wielkości melona miodowego. Dokładny pomiar rozmiaru gradziny był utrudniony ze względu na jej nierównomierną powierzchnię i dlatego że nieco się stopiła, zanim Druetta położyła ją na taśmę mierniczą.

Grad może osiągać takie wielkości tylko wtedy, gdy prądy wstępujące w burzy są wystarczająco silne, by utrzymać go długo w powietrzu. Zdaniem meteorologów do wytworzenia takiej gradziny potrzeba wiatru pionowego o prędkości 200 kilometrów na godzinę. Lodowe kule takiej wielkości spadające z nieba z prędkością ponad 100 kilometrów są w stanie przedziurawić dachy, karoserię samochodów, a nawet zabić zwierzęta i ludzi. Na szczęście w tym przypadku obeszło się bez poważnych spustoszeń, aczkolwiek mieszkańcy uderzenia gradzin o chodniki utożsamiali z upadkiem „małych meteorów”.

Na Ziemi grad potrafi osiągnąć jeszcze większe rozmiary. 23 lipca 2010 roku na amerykańskie miasto Vivian w Południowej spadła lodowa kula o szerokości 20 centymetrów i ważyła 876 gramy. 14 sierpnia 1986 roku na miasto Gopalganj w Bangladeszu spadły gradziny, które ważyły kilogram, a zmrożona z kilku lodowych kul bryła gradowa osiągnęła masę 4 kg.

11.02.2018 08:22