Mieszkańcy Wysp Samoa na Pacyfiku mają nadzieję, że najgorsze już minęło, gdy tropikalny cyklon Gita odsuwa się od wyspiarskiego narodu po tym, jak siał spustoszenia – donosi AFP.

Tysiące ludzi zostało pozbawionych prądu, a ponad 200 osób trzeba było ewakuować z ich domów po poważnych powodziach, które zalały główne drogi w stolicy, Apii. Ostrzeżenie o cyklonie drugiej kategorii w sobotę o poranku zostało odwołane. Mimo to wciąż obowiązuje alert przed burzą kategorii pierwszej, którą charakteryzuje występowanie silnego wiatru o prędkości 62-86 km/h, obfity deszcz prowadzący do powodzi i osuwisk w szczególnie wrażliwych regionach. W przypadku nisko położonych regionów wciąż obowiązuje ostrzeżenie na wypadek powodzi ze względu na wysokie fale.

Nie ma informacji o ofiarach w wyniku uderzenia tropikalnego cyklonu Gita. „Ostatniej nocy była to pierwsza kategoria, ale o poranku wzrosła do poziomu drugiego” – powiedział Samoański premier Tuilaepa Sailele Malielegaoi na konferencji prasowej. „Dobra wiadomość jest taka, że od nas odchodzi” – dodał.
Narodowy Komitet ds. Katastrof spotkał się w sobotę, by ocenić rozmiary szkód wyrządzone przez cyklon. Meteorolodzy ostrzegają, że niebezpieczna aura potrwa jeszcze przez najbliższe dwa dni.

Wioski najbardziej dotknięte powodziami to m.in.: Lelata, Apia Park, Fa’atoia, Matautu, Fugalei, Taufusi i Pesega. Zarówno premier, jak i policja zaapelowali do mieszkańców o pozostanie w domach lub schroniskach, unikając poruszania się po zalanych drogach i rzekach. Materiał filmowy udostępniony na YouTubie przedstawia mętne, brązowe wody burzowe zalewające dom rodzinny oraz porywała wszystko, co znalazło się na ich drodze. Loty z Samoa do Fidżi,, a przeprawy promowe zostały odwołane w piątek. Uczniowie wrócili do domów ze szkół wcześniej niż zwykle, a transport na wyspie jest ograniczony.

10.02.2018 18:31