Mieszkańcy Bangkoku, jednego z najważniejszych miejsc turystycznych na świecie, zostali ostrzeżeni, że jakość powietrza w mieście od czwartku osiąga niebezpieczny poziom – zaledwie kilka dni po tym, jak agencja kontroli zanieczyszczeń w kraju zaapelowała do mieszkańców o założenie masek na twarz – donosi The Independent.

W ostatnich tygodniach zanieczyszczenie powietrza w stolicy Tajlandii znalazło się pod coraz większą kontrolą, a mieszkańcy skarżyli się na smog i związane z nim problemy z układem oddechowym. Niektóre szkoły zostały zamknięte w czwartek, a rodzice w związku z utrzymującą się toksyczną mgiełką pozostawili dzieci w domu.

Wskaźnik Jakości Powietrza (AQI) zazwyczaj opiera się na sześciu głównych zanieczyszczeniach: PM2,5, PM10, tlenku węgla, dwutlenku siarki, dwutlenku azotu i ozonu w warstwie przypowierzchniowej.

Departament Kontroli Zanieczyszczeń poinformował , że poziom pyłu zawieszonego PM2.5 w metropolitarnym Bangkoku w czwartek w południe osiągnął 72-95 mikrogramy na metr sześc. i istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wciąż będzie rósł.
PM2,5 jest mieszaniną kropelek wody i cząstek stałych zawierających kurz, brud, sadzę oraz dym. Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia jego stężenie w ujściu dobowym nie może przekraczać 10 mikrogramów.

„Ostrzegamy grupy podwyższonego ryzyka, w tym chorych, dzieci i osoby starsze. Nie można w takie dni jak ten prowadzić żadnej aktywności fizycznej na wolnym powietrzu” – powiedziała Suwanna Tiansuwan, zastępca dyrektora generalnego Departamentu Kontroli Zanieczyszczeń.
Tiansuwan dodała jednocześnie, że brak wiatru w ostatnich dniach pozwolił na gromadzenie się zanieczyszczeń tuż przy powierzchni ziemi.

Departament poinformował, że Indeks Jakości Powietrza (AQI) w środkowej części Bangkoku osiągnął niezdrowy poziom 135 AQI w czwartek wczesnym popołudniem.

Aplikacja komórkowa Air4Thai, która pokazuje odczyty w Oddziale Kontroli Zanieczyszczeń, nie uwzględnia PM 2,5 ani drobnego pyłu zawieszonego, które stanowią największe zagrożenie dla zdrowia ludzi. Dane z aplikacji smartfona American AirVisual wykazały 154 AQI dla Bangkoku.

„Otrzymaliśmy informacje od szkoły mojej córki, że monitorują poziom zanieczyszczeń i trzeba dzieci trzymać w pomieszczeniach do czasu, aż warunki się poprawią” – powiedziała Reuterowi Joanna Lorgrailers, 32-letnia matka dwojga dzieci, którzy mieszkają w Bangkoku.

09.02.2018 16:37