Zawody narciarskie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczang jeszcze się nie rozpoczęły, a wyjątkowo mroźna pogoda już ma negatywny wpływ na narciarzy, których większość jest zmuszona wyrzucić swoje narty po treningach, ponieważ mróz je deformuje – donosi Business Insider.

Pracownik Zimowych Igrzysk Olimpijskich Rory Carroll powiedział Reutersowi, że trenerzy wyrzucali narty po środowych treningach. „Jeden z trenerów powiedział, że dzisiaj wyrzuca narty” – powiedział Craig Randell, technik do przygotowania stoków. „Nic nie da się z tym zrobić, przy niskich temperaturach śnieg przylega do nart i skręca, a narty szybko zmieniają w śmieci” – dodaje.

Randell zauważył, że rywalizując z najlepszymi na świecie o najwyższe nagrody w sporcie, „każda mała milisekunda, każda drobna rzecz się liczy”. Reuters donosi, że podczas środowych treningów temperatura w Pjongczang spadła do minus 20 stopni.

Austriacki narciarz Marcel Hirscher wyjaśnił, że kiedy temperatura grubo poniżej zera, kryształy śniegu stają się ostre i niszczą narty. „Każdy bieg to inna para nart, ale nie z powodu trudnych warunków, a dlatego, że jest tak zimno” – powiedział Hirscher. „Gdy temperatura spada do minus 20 stopni, kryształy śniegu stają się naprawdę ostre na brzegach, że narty się przypiekają” – dodał.

Sześć osób zabrano do szpitala z powodu hipotermii podczas ostatnich przygotowań odbywających się na Stadionie Olimpijskim w Pyeongchang. Nowo wybudowany stadion posiada 35 tysięcy miejsc na otwartym powietrzu i zostanie wykorzystany na ceremonię otwarcia w piątek.

Mroźna pogoda w Korei Południowej jest zupełnym przeciwieństwem Igrzysk Olimpijskich w Soczi, gdzie było tak ciepło, że czasami przypominała bardziej letnią niż zimową olimpiadę.

09.02.2018 02:26