Na Węgrzech w ostatnich dniach odnotowano ofiary śmiertelne z powodu niezwykle dziwnego zjawiska zwanego „białą śmiercią”. Występuje ono bardzo rzadko, a lodowata mgła z nim związana pokrywa wszystko, co znajduje się na jej drodze z prędkością błyskawicy.

Wyjątkowość „białej śmierci” zostało niedawno nagrane w małym miasteczku na Węgrzech – Pilish.

Lokalni mieszkańcy twierdzą, że spadek temperatury był tak gwałtowny i szybki, iż można było go porównać do przejścia osoby z ciepłego pokoju i zamknięcia jej w zamrażarce. Ci, którzy spotkają się z „białą śmiercią”, zaleca się natychmiastową ucieczkę przed mgłą. Według doniesień mediów, dwie osoby zginęły, gdy „marznąca mgła” została ich z dala od miasta na otwartej przestrzeni.

Gwałtowna zmiana temperatury jest śmiertelnym niebezpieczeństwem dla wszystkich żywych istot. Był przypadek, kiedy trzech turystów zamarzło na śmierć w namiotach z powodu przejścia tego zjawiska. Jack White wspomniał o „białej śmierci” w swojej książce „Tajemnica kobiecej duszy”. „Oni nigdy tu nie przyjdą” – powiedział Labsky. „To jest biała śmierć. Wiem, chociaż nigdy jej nie widziałem. Starzy ludzie mówili o niej. Wkrótce mgła opada, niewielu z tych, którzy ją widzieli, pozostało przy życiu”.

07.02.2018 21:21