Ratownicy przeczesywali w środę gruzy zawalonych budynków, niektórzy przy pomocy gołych rąk w poszukiwaniu 85 osób zaginionych po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 6,4 stopnia w skali Richtera, które nawiedziło w nocy popularną tajwańską miejscowość turystyczną Hualien – donosi Reuters.

Co najmniej cztery osoby zginęły, a 225 zostało rannych wskutek trzęsienia ziemi, które uderzyło w pobliżu nadmorskiego miasta we wtorek tuż przed północą – poinformowali urzędnicy. Najnowsze dane rządowe wskazują, że 85 osób jest poszukiwanych. Lokalne media donoszą, że wielu wciąż jest uwięzionych wewnątrz zawalonych budynków, w tym w szpitalu wojskowym po trzęsieniu, którego epicentrum miało miejsce 22 kilometry na północny-wschód od miasta Hualien na północnym wybrzeżu Tajwanu.

Wstrząsy wtórne o magnitudzie co najmniej 5 stopni w skali Richtera nawiedzają wyspę w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Wśród rannych są m.in. osoby narodowości chińskiej, Japończycy oraz Czesi. Mieszkańcy czekali i obserwowali z niepokojem, jak pracownicy ubrani w odblaskowe pomarańczowe i czerwone kombinezony w hełmach przeszukują mieszkańców uwięzionych w blokach mieszkalnych.

Hualien jest domem dla około 100 tysięcy osób. Jego ulice zostały zdewastowane siłą trzęsienia, około 40 000 budynków jest bez wody, a około 1900 bez prądu.
Ratownicy otoczyli budynek mieszkalny zniszczony w okolicy. Szyby w oknach zostały wybite, a budynek został przechylony w stronę ziemi pod kątem 40 stopni. Pracownicy przedzierali się przez budynek, a mieszkańcy patrzyli i modlili się, by nikt nie zginął. Inni mówili o panice po trzęsieniu ziemi.

„Wciąż pracowaliśmy, gdy to się zaczęło” – powiedział Ching-wen, który prowadzi restaurację w pobliżu szpitala wojskowego. „Złapałem moją żonę i dzieci, uciekliśmy i próbowaliśmy ratować ludzi” – dodał. Film Reutersa pokazazuje duże pęknięcia na drodze, podczas gdy policja i służby ratunkowe próbowały pomóc niespokojnym ludziom przemieszczającym się po ulicach.

W środę prezydent Tsai Ing-wen udał się na miejsce katastrofy, by pomóc w akcji ratunkowej. „Prezydent zwrócił się do rządu i powiązanych ministerstw, aby natychmiast uruchomiły +mechanizm awaryjny+ i pracowały w najszybszym tempie w zakresie niesienia pomocy ofiarom katastrof” – poinformowało w swoim oświadczeniu biuro Tsai.

Taiwan Semiconductor Manufacturing Co, największy na świecie producent chipów i główny dostawca Apple, powiedział, że wstępne oceny wykazały brak wpływu trzęsienia ziemi.

W niedzielę kolejne pięć płytkich wstrząsów uderzyło w ciągu dwóch godzin na tym samym obszarze u wschodniego wybrzeża Tajwanu. Kraj leży w rejonie kolizji dwóch płyt tektonicznych, dlatego trzęsienia ziemi są tam stosunkowo częste. Największe trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło wyspę na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, wystąpiło we wrześniu 1999 roku – wstrząs o magnitudzie 7,6 stopnia zabił wówczas 2400 osób.

07.02.2018 07:22