Intensywne opady śniegu we wtorek wciąż dają się we znaki na Półwyspie Iberyjskim oraz we Francji. W poniedziałek biały puch pokrył m.in. ulice Madrytu, co zmusiło władze lotniska do odwołania 70 lotów, a dziesiątki tysięcy dzieci w wieku szkolnym musiało opuścić swoje szkoły w obawie przed paraliżem komunikacyjnym spowodowanym opadami śniegu.
Zima dotarła do Hiszpanii
Lotnisko w hiszpańskiej stolicy zostało zmuszone do zamknięcia dwóch z czterech pasów startowych, w wyniku czego 70 lotów zostało odwołanych – powiedziała rzeczniczka firmy zarządzającej lotniskami Aena. Po usunięciu śniegu kilka godzin później port funkcjonował normalnie. W środkowym regionie Kastylia-La Mancha ponad 38 tys. uczniów i studentów pozostało w domach, ponieważ szkoły zostały zamknięte, a autobusy nie wyjechały z powodu oblodzonych dróg. Także w innych regionach w północno-zachodniej i północno-wschodniej Hiszpanii zamknięto część placówek ze względu na śnieg. Kilkugodzinne opóźnienia pojawiły się również na kolei.
Śnieży we Francji
Francuska Służba Meteorologiczna Meteo France wydała we wtorek alerty pogodowe dla 35 departamentów, w tym dla Paryża, w związku ze spodziewanymi intensywnymi opadami śniegu. W stolicy spodziewa się, że pokrywa śnieżna w ciągu najbliższej doby wzrośnie o około 10 cm, co spowoduje duże problemy na lotniskach i drogach. W Paryżu magiczne białe krajobrazy na chwilę pojawiły się już w poniedziałek, ale w związku z dodatnią temperaturą wieczorem po śniegu nie było już żadnego śladu.
„To największy opad śniegu w naszym kraju w tym sezonie” – powiedział meteorolog Sébastien Léas, dodając, że załamanie pogody może być szczególnie dotkliwe dla transportu. Część szkół zamknięto.
Około godziny 13.00 władze w większym paryskim regionie Île-de-France podniosły poziom swojego „ostrzeżenia przed śniegiem i oblodzeniami” do „trzeciego”, co oznaczało, że pojazdy ciężarowe nie mogły poruszać się po głównych arteriach regionu. Ciężarówki albo muszą akceptować objazdy, albo zjeżdżać z drogi. O tej samej godzinie z powodu trudnych warunków pogodowych zamknięto taras widokowy z wieży Eiffela. Prędkość najszybszych pociągów świata TGV w obszarach dotkniętych śnieżycami zmuszone zostały została zmniejszona ze standardowych 320 km/h na 160-220 km/h, w wyniku czego doszło do opóźnień w realizacji usług przewozowych. Pojawiły się jednak doniesienia o dwuipółgodzinnych opóźnieniach niektórych pociągów zmierzających do Paryża z zachodniej Francji, co spowodowało gniew pasażerów, którzy nie mogli zrozumieć, dlaczego tak się działo, mimo, że opady nie były aż takie obfite jak się wcześniej spodziewano.
„Dwugodzinne opóźnienia dla 5 cm śniegu nie są normalne” – oświadczył jeden z pasażerów. SNCF twierdzi, że prędkość musiała zostać zmniejszona z powodu niebezpieczeństw stwarzanych przez bloki lodowe, które powstały pod pociągami TGV. Kiedy dwa pociągi mijają się z dużą prędkością, bloki lodowe mogą się zrywać i je uszkadzać, a nawet doprowadzić do katastrofy kolejowej – twierdzi firma.
Tymczasem w Pirenejach i Alpach Francuskich we wtorek obniżono stopień zagrożenia lawinowego.

06.02.2018 12:42