Wysokie budynki pochyliły się lub zawaliły, a drogi zostały zniszczone po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 6,0 stopnia w skali Richtera, które nawiedziło we wtorek wschodnie miasto Hualien na Tajwanie – donosi ENEX. Co najmniej dwie osoby zginęły, blisko jest 200 zostało rannych.

Trzęsienie oceniane początkowo na 6,4 stopnia w otwartej skali Richtera miało miejsce o 23:50 i było odczuwalne na całym wschodnim wybrzeżu Tajwanu, w tym w stolicy – Tajpej. Godzinę później doszło do kolejnego wstrząsu wtórnego, tym razem o sile 5,1 stopnia. Raporty mówią, że wskutek trzęsienia ponad 1600 budynków nie ma prądu.

Największe zniszczenia wśród budynków i dróg odnotowano w mieście Hualien, 22 kilometry od epicentrum trzęsienia, gdzie wstrząs został oceniony jako siódmy w dwunastostopniowej skali intensywności trzęsień ziemi Mercallego.

Tajwańskie media donoszą o zawalonych budynkach hotelowych, w którym mogło znajdować się dużo ludzi. Reuters pisze o co najmniej 30 osobach znajdujących się pod gruzami. Rzecznik wojska Chen Chung-chi powiedział, że dowódca Dowództwa Obrony Hua-tung przybył do zawalonego budynku, by nadzorować misję ratunkową. Na miejsce powołano 88 żołnierzy, wkrótce zostanie wysłany dodatkowy personel składający się z 250 osób.

Wśród obalonych budynków znalazł się hotel Marshal w Hualien, gdzie gruzy przysypały co najmniej trzy osoby – poinformowały władze rządowe. Wstrząs zniszczył również dwa inne budynki oraz szpital wojskowy.

„Dwie osoby zostały niestety zabite, a 198 odniosło łagodne lub ciężkie obrażenia” – powiedział premier Tajwanu William Lai na nadzwyczajnym spotkaniu rządowym. Poszkodowani to głównie mieszkańcy hotelu Marshal, a kilku rannych pochodzi z budynków departamentów. Z powodu zniszczeń zamknięto dwa mosty. Nie wiadomo, ile osób jest zaginionych. Lai dodał, że władze naprawiają także główną autostradę uszkodzoną przez trzęsienie ziemi.

Prezydent Tsai Ing-wen zwrócił się do rządu i odpowiednich ministerstw, by natychmiast uruchomiły „mechanizm awaryjny” i w jak najkrótszym czasie zorganizowały pomoc dla możliwych ofiar katastrofy.

„Nigdy nie odczuwałam tak dużego trzęsienia ziemi, jak ten. Jestem przerażona” – powiedziała Amy Chen, 64-letnia nauczycielka z Hualien, która była w domu z mężem, gdy doszło do wstrząsu. „Wazony z kwiatami spadły i pękły, wszędzie jest pełno rozkruszonego szkła” – podkreśliła Chen. Kobieta dodała, że boi się wrócić do łóżka i siedzi teraz w swoim salonie, blisko drzwi wejściowych do jej domu. „Mam butelkę wody, mój telefon i torebkę obok mnie, założyłam ubrania na zewnątrz, jestem gotowa do ucieczki, jeśli trzeba”.

Film nagrany telefonem komórkowym z miasta Hualien pokazuje duży budynek pochylony pod niebezpiecznym kątem, gdy w tle słychać wyjące syreny. Materiał przedstawia ludzi zbierających się w pobliżu budynku i blask latarek w oknach.

Do dotkniętego trzęsieniem Hualien odwołano wszystkie loty – oświadczył Hsu Kuo-Yung, rzecznik tajwańskiego rządu na konferencji prasowej pokazanej w telewizji SET.

W niedzielę kolejne pięć płytkich wstrząsów uderzyło w ciągu dwóch godzin na tym samym obszarze u wschodniego wybrzeża Tajwanu. Kraj leży w rejonie kolizji dwóch płyt tektonicznych, dlatego trzęsienia ziemi są tam stosunkowo częste. Największe trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło wyspę na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, wystąpiło we wrześniu 1999 roku – wstrząs o magnitudzie 7,6 stopnia zabił wówczas 2400 osób.

06.02.2018 18:11