Ostatnie burze zdewastowały najstarsze pole golfowe w Wielkiej Brytanii, pozostawiając personel w obawach, że może wkrótce ulec całkowitej erozji i wpadnie do morza.

Ochrona przeciwpowodziowa 154-letniego Royal Devon Golf Club została poważnie uszkodzona podczas burzy Eleanor, która uderzyła w Wyspy na początku stycznia. Eleanor, której towarzyszył wiatr o prędkości 150 km/godz. zmyła około 15 metrów ziemi za ósmym trójnikiem.

Kamyczki i głazy, które niegdyś chroniły teren przed falami i przypływami, zostały przesunięte przez sztorm. Meteorolodzy twierdzą, że sezon na wichury w Wielkiej Brytanii będzie kontynuowany co najmniej do kwietnia.

„W tym roku nadal istnieją możliwości wystąpienia znaczących wichur, które nawiedzą Wielką Brytanię” – powiedział Brett Rathbun, meteorolog z AccuWeather.

Klub golfowy znajduje się na terenie klasyfikowanym jako obszary o szczególnym znaczeniu naukowym, co oznacza, że wszelkie zmiany wymagałyby pozwolenia od Natural England. Jednak wraz ze zbliżającymi się mistrzostwami wiosennych amatorów, dyrektor generalny Mark Evans powiedział, że plany ochrony kursu przed dalszymi uszkodzeniami nie były wystarczająco szybkie.

Powiedział, że obawiają się, że stracą siódmą zieleń w lutym, jeśli powrócą duże fale i silne wiatry.
Evans powiedział Devon Live: „Mam już 154 lata, jesteśmy bardzo zaniepokojeni tą erozją, a kolejne powodzie niszczą to historyczne miejsce.”
„Co kilka lat dochodzi do erozji, ale ostatnia erozja jest znacznie ostrzejsza. Kiedy tracisz ziemię w takim tempie, niewiele możesz zrobić” – dodaje.

05.02.2018 21:17