Co najmniej 280 osób zostało ewakuowanych z Gwatemali po tym, jak wulkan Fuego, jeden z najbardziej aktywnych w tym kraju, gwałtownie wybuchł po pierwszy w tym roku, pokrywając okolicę grubą warstwą popiołu – informuje Business Insider.

Narodowa Agencja Łagodzenia Skutków Klęsk Żywiołowych poinformowała w czwartek, że prócz ewakuowanych 46 tysięcy ludzi zostało dotkniętych przez opady popiołu w kilku wioskach w prowincjach Escuintla i Chimaltenango.
Aktywny wulkan Fuego, który w lokalnym języku oznacza „ogień”, znajdujący się około 50 km od stolicy, charakteryzuje się erupcją „strombolińską”, co zobowiązało władze do ogłoszenia pomarańczowego alarmu i czerwonego ostrzeżenia dla miejscowości Alotenango, gdzie przejazd samochodów został zablokowany wzdłuż jednej z lokalne autostrad z powodu przepływów piroklastycznych.

280 ewakuowanych – według rzecznika agencji łagodzenia katastrof, Davida de Leona – to uczniowie, którzy zostali odwiezieni do swoich domów po odwołaniu zajęć w Alotenango, Sacatepequez i Yepocapa w prowincji Chimaltenango.

Wulkan wyrzucił kolumnę popiołu na wysokość około 5 500 metrów, która dryfuje na zachód i południowy zachód. Fuego, którego krater wznosi się 3763 metrów n.p.m., znajduje się w pobliżu granicy prowincji Escuintla, Chimaltenango i Sacatepequez i jest jednym z najbardziej aktywnych z 32 gór ogniowych w Gwatemali.

To kolejna spora erupcja wulkaniczna na przestrzeni dwóch ostatnich tygodni po spektakularnych wybuchach wulkanu Mayon na Filipinach oraz Kusatsu w Japonii.

03.02.2018 21:31