Fot. Facebook

Po niespotykanych śnieżycach, które w zeszłym tygodniu spowodowały zamknięcie 5 tysięcy kilometrów dróg w Maroku, wyjątkowo ciężkie warunki pogodowe dotarły aż na południe tego gorącego zwykle kraju. W wielu regionach biały puch spadł po raz pierwszy od 50 lat – donosi ENEX.

Aby poradzić sobie z niezwykłymi dotąd warunkami drogowymi, marokańskie Ministerstwo Wyposażenia, Transportu i Logistyki zmobilizowało 117 pługów śnieżnych, uznając, że blokady mocno dotknęły obszary wiejskie i obiecują ogromne inwestycje na drogach wiejskich. Ministerstwo przypomniało także, że Marokańczycy, zanim zasiądą za kierownicą, mogą skorzystać z aplikacji „MaRoute”, by uzyskać dostęp do najnowszych informacji o stanie dróg w całym kraju.

Wyjątkowo intensywne opady śniegu wystąpiły na południu Maroka już w poniedziałek i były kontynuowane również we wtorek i co ciekawe duże ochłodzenie nastąpiło po wielu latach poważnej suszy. Białe krajobrazy zapanowały w Warzazat, nazywany Bramą do Sahary, Taroudant, a nawet Zagorze, gdzie po raz ostatni śnieg padał w 1968 roku.

Kierownik działu komunikacji w Narodowej Agencji Meteorologicznej poinformował, że przyczyną wyjątkowo niskich temperatur i obfitych opadów śniegu na południu Maroka jest obszar niskiego ciśnienia znad północno-zachodniej Afryki. Według prognoz zima pozostanie w tych regionach do czwartku.

W centrum miasta Ouarzazate, gdzie w styczniu temperatura oscyluje w okolicach 15 stopni, w poniedziałek był tylko stopień powyżej zera, a grubość pokrywy śnieżnej osiągała 1-5 cm. Jeszcze więcej śniegu spadło w marokańskich górach, średnio od 15 do 30 cm, gdzie dodatkowo słupki rtęci pokazują -5 stopni.

31.01.2018 02:22