<img class="aligncenter" src="

Tak jak przewidywaliśmy przed dużym atakiem zimy od 5 lutego pod koniec stycznia miało nadejść duże ocieplenie i nasze przewidywania jak zwykle okazały się słuszne w stu procentach. Dziś w większości kraju temperatura dojdzie do 8-10 stopni, a na Śląsku tę wartość nawet przekroczy. Jednakże w wielu regionach warto mieć przy sobie parasole, bo będzie padać, a temperaturę odczuwalną obniży najprawdopodobniej silniejszy wiatr.
Sytuacja baryczna
Od Północnego Atlantyku przez Morze Norweskie po południową Skandynawię rozciągają się układy niżowe z frontami atmosferyczny. Ciepły, a w nocy również chłodny front atmosferyczny, związany z niżem znad południowej Szwecji w poniedziałek oddziałuje na pogodę w Polsce. Jedynie dzielnice południowe na chwilę dostaną się pod wpływ klina wyżu rozciągającego się od Azorów po środkową Francję, który zapewnia świetną, wiosenną pogodę w krajach Basenu Morza Śródziemnego i Bałkanach. Z zachodu w dalszym ciągu napływa bardzo ciepłe powietrze polarnomorskie.
Będzie padać, ale jest szansa na słońce
W poniedziałek przed południem nie powinno jeszcze padać na Podlasiu, wschodzie Warmii i Mazowsza, ale ma być sporo chmur. Z kolei na Dolnym Śląsku oraz Ziemi Lubuskiej deszcz powinien stopniowo zanikać i pojawią się rozpogodzenia. Nad resztą kraju niestety będzie pochmurno i deszczowo, lokalnie może padać mocniej. W miarę upływu dnia front będzie wędrował w głąb Polski, jest zatem szansa, że na Śląsku, w Małopolsce, a późnym popołudniem również na Podkarpaciu przestanie padać i pojawi się trochę słońca. Według meteorologów najmocniej będzie padać deszczu w godzinach późno popołudniowych i wieczornych na Pomorzu, Warmii i Mazurach oraz Podlasiu, gdzie dotrze chłodny front atmosferyczny.
Rekordowo ciepło
Jak na koniec stycznia będzie dziś niezwykle ciepło, spodziewamy się od 6 stopni na Suwalszczyźnie, 7-8 stopni na wschodzie Mazowsza, Pomorzu i Warmii, 9-10 stopni w głębi kraju, 11 stopni w Małopolsce, Górnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce do 12-13 stopni lokalnie na Dolnym Śląsku oraz Opolszczyźnie. Wiatr do godzin wczesno popołudniowych na północnym wschodzie umiarkowany, nad resztą kraju już od rana ma się nasilać i jego prędkość w porywach po południu oraz wieczorem osiągnie, szczególnie w centrum i zachodzie, 55-65 km/h, a na wybrzeżu pojedyncze porywy przekroczą 80 km/h. Powieje z południowego-zachodu i zachodu.
W Polsce z racji oddziaływania frontu i niżu warunki biometeorologiczne w poniedziałek będą niekorzystne. Pojawi się odczucie senności i rozdrażnienia, spodziewane są również problemy z koncentracją. Tylko przejściowo na Śląsku, a w drugiej części dnia w Małopolsce, gdzie na chwilę przestanie padać i wyjrzy słońce, warunki biometeo poprawią się do obojętnych. Z racji silnego i porywistego wiatru oraz wysokiej wilgotności powietrza ocieplenia nie odczujemy, dominować ma odczucie chłodu i zimna.
Wilgotna, ale ciepła noc
W nocy z północnego-zachodu na połuniowy-wschód będzie wędrował front atmosferyczny z obfitymi opadami deszczu o charakterze ciągłym jak i przelotnym, który nad ranem na Pomorzu, Warmii i Podlasiu przejdzie w śnieg z deszczem i śnieg. Lokalnie nie możemy wykluczyć burzy. Jednak po przejściu frontu około godz. 21:00-22:00 na wybrzeżu powinny pojawiać się przejaśnienia i do rana przejaśnienia i rozpogodzenia mimo przelotnych opadów rozprzestrzenią się nad regiony zachodnie, północne i centralne. Nad ranem temperatura spadnie do około 0 stopni na Suwalszczyźnie i 2-3 stopni na pozostałym obszarze, cieplej na Podkarpaciu – do 4 stopni. Wiatr dość silny, porywisty, w porywach 70-80 km/h, na wybrzeżu nawet 90-100 km/h, południowo-zachodni i zachodni, skręcający na północno-zachodni.

29.01.2018 06:30