Szykuje się wielka wpadka Smrody i jej upośledzonych użytkowników, a także kilku osób tu piszących w komentarzach. Nie ma już żadnej wątpliwości, że atak prawdziwej zimy, który miał nadejść od kolejnego weekendu, nastąpi i będzie to jej prawdziwe wydanie z mrozem i śniegiem. Na wschodzie i częściowo na południu może być 20 stopni poniżej zera.
Jeszcze tydzień przeplatanki
Do końca stycznia, zgodnie z naszymi wcześniejszymi przewidywaniami, będzie całkiem ciepło. Co prawda już nie tak jak w poniedziałek, kiedy na Śląsku odnotowano 12 stopni, ale w środę na zachodzie – od Pomorza Zachodniego po Dolny Śląsk spodziewamy się 7-9 stopni. Regiony wschodnie i północne począwszy od wtorku mają być chłodniejsze – od 1 do 3 stopni. Koniec stycznia zapowiada się również wietrzny, zwłaszcza we wtorek, kiedy na nizinach powieje do 80-90 km/godz.
Od początku lutego z każdym kolejnym dniem będzie się ochładzać i do 3 lutego słupki rtęci będą na ogół oscylować od 0-3 stopni na północy do 4-5 stopni na południu. Noce już mrozem, miejscami do -5 stopni, a deszcz coraz częściej ma przechodzić w deszcz ze śniegiem i śnieg.
Od 4 lutego prawdziwa zima
Prawdziwa zima zgodnie z naszymi prognozami jeszcze z września nastanie od okolic 4-5 lutego. Nad Atlantykiem i Skandynawią powstanie rozległy wyż, który zepchnie niże na wschód i południe kontynentu. W całym kraju chwyci już mróz, największy na wschodzie, gdzie będzie taki okres, kiedy temperatura w dzień nie przekroczy -10/-6 stopni, a nocami ma być nawet 15 stopni mrozu, być może jeszcze więcej. Zachód i wybrzeże trochę cieplejsze do -5/-1 stopnia, ale i tam nocami przy rozpogodzeniach będzie ponad 8-10 stopni poniżej zera. Początkowo będzie również padać, więc krajobrazy się zabielą, ale szczególnie potężne śnieżyce mają szaleć w Rumunii, Mołdawii, na Ukrainie.
Około 10 lutego mróz zelżeje, ale potem wróci
Nieco cieplej zrobi się w okolicach 10 lutego, ale tak naprawdę odwilż obejmie głównie regiony północno-zachodnie i nie będzie zbyt duża, maksymalnie do 3-4 stopni. Nad resztą kraju około zera, a na wschodzie i południu na minusie, jednak wraz z ociepleniem przyjdą duże opady śniegu, tylko tam gdzie cieplej deszcz ze śniegiem. Nie mniej to ocieplenie będzie krótkie, bo raptem parodniowe, a około połowy lutego czeka nas wejście kolejnej fali mrozów – na wschodzie znów nocami kilkanaście stopni na minusie, jednak wraz ze spadkiem temperatury nastąpi zanik opadów.

29.01.2018 18:26