Dziesiątki tysięcy mieszkańców australijskiego stanu Wiktorii zostało w poniedziałek pozbawionych prądu elektrycznego z powodu fali upałów, która utrzymuje się nad regionem – donosi ENEX.
Niemal 70 tys. domów bez prądu
Około 68.597 gospodarstw domowych pogrążyło się w ciemnościach w ciągu nocy, gdy mieszkańcy Wiktorii przeżyli najgorętszą styczniowy poranek od lat – słupek rtęci nie obniżył się poniżej 30°C aż do 4 rano.
Energia została przywrócona do większości domów na krótko przed piątą rano w poniedziałek, ale około 18 tys. pozostaje bez prądu. W ciągu dnia w Melbourne temperatura sięgała w cieniu jeszcze 35 stopni.
Awaria energetyczna rozciągnęła się na Półwysep Mornington i Geelong. Załogi stanowe pracują nad przywróceniem prądu do domów, którzy wciąż go nie mają.
Wzrost popytu na energię
Minister Energii, Środowiska i Zmiany Klimatu Lily D’Ambrosio powiedziała, że przerwy w dostawach energii wynikają z „nowego rekordu popytu, który pobił poprzedni ustanowiony podczas fali upałów w 2014 roku”.
„Nie ma nic wspólnego z niedostateczną podażą, która dzisiaj pozostawała wysoka” – oznajmiła. „Wiemy, jak frustrujące są te przerwy w dostawie prądu dla tych, których to dotyczy … ale w Wiktorii mamy wystarczająco dużo energii” – dodaje. MP D’Ambrosio przyznała, że nastąpiły pewne awarie urządzeń należących do prywatnych firm zajmujących się dystrybucją energii.
„Oczekuję, że firmy energetyczne natychmiast naprawią te usterki” – podkreśla.
Będzie chłodniej, ale na krótko
Temperatury osiągały w stanie Wiktoria w ostatni weekend 40 stopni C, co doprowadziło do zwiększania energii, gdy mieszkańcy uruchomili klimatyzatory oraz pompy basenowe oraz zmusiło organizatorów Australian Open do zamknięcia stadionu na mecz mistrzowski mężczyzn w niedzielny wieczór.
Meteorolodzy z Met Office prognozują, że w najbliższych dniach temperatury powinny nieco się obniżyć, ale kolejna fala upałów nadejdzie na początku lutego.

29.01.2018 21:17