Na razie ciepła jesień w środku zimy trwa w najlepsze. Zgodnie z długoterminowymi przewidywaniami głębokie niże znad Północnego Atlantyku przemieszczają się nad Skandynawię, przynosząc nam wysokie temperatury, ale jednocześnie więcej deszczu i silniejszy wiatr. Jednak od początku lutego czeka nas całkowita przebudowa pola barycznego nad Europą, co zaowocuje prawdziwą zimą, tym razem na dłużej niż tylko kilka dni.
Sytuacja baryczna
Kraje Basenu Morza Śródziemnego, czyli Półwysep Iberyjski prócz wschodniej Hiszpanii, Francja, Włochy, Grecja czy Bałkany cieszą się z powodu pięknej pogody – gwarantuje ją rozległy wyż mający centrum nad środkową Francją. Niestety od Północnego Atlantyku przez Wyspy Brytyjskie, Morze Norweskie po Skandynawię przemieszczają się rozległe i wilgotne układy niżowe z frontami atmosferycznymi. Te ostatnie wędrują również z zachodu na wschód przez nasz kraj, przynosząc opady, ale dzięki nim znad Atlantyku płynie bardzo ciepłe powietrze polarnomorskie.
Najwięcej deszczu na północy, trochę lepiej na południu
Dziś od samego rana niebo w Polsce będzie zachmurzone, aczkolwiek jeszcze przed południem miejscami na Górnym Śląsku, w Małopolsce i Podkarpaciu (przed nadejściem frontu) oraz na północnym zachodzie (po jego przejściu) można liczyć na krótkie chwile ze słońcem. Z zachodu na wschód przemieszczać się będą opady, na ogół deszczu, tylko na północnym wschodzie deszczu ze śniegiem. Najmocniej ma padać w rejonie Zatoki Gdańskiej, Warmii i Mazurach, Kujawach i zachodzie Mazowsza, a około południa również na Podlasiu, jednocześnie na Pomorzu, w Wielkopolsce i Ziemi Lubuskiej opady będą zanikać. W drugiej części dnia pochmurno z niewielkimi przejaśnieniami i deszcz, ale na ogół słaby, na Podlasiu, Mazowszu, Lubelszczyźnie, w Górach Świętokrzyskich, północy Podkarpacia i Małopolski oraz na Śląsku. Na pozostałym obszarze padać nie powinno, dopiero wieczorem na zachodzie i Pomorzu pojawi się kolejna strefa umiarkowanych opadów deszczu.
Bardzo ciepło, niekorzystny biomet
W niedzielę ma być wyjątkowo ciepło jak na sam środek zimy. 3-4 stopnie pokażą dziś termometry na Podlasiu, wschodzie Mazowsza, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, 5-6 stopni w głębi kraju do 7-9 stopni na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, w Wielkopolsce i Pomorzu. Nie możemy jednak wykluczyć, że na Ziemi Lubuskiej słupek rtęci osiągnie 10 stopni. Wiatr okresami będzie silniejszy, w porywach do 50-60 km/h, a nad samym morzem do 75 km/h, z zachodu. Właśnie z powodu wiatru oraz wysokiej wilgotności powietrza dominować ma dziś raczej odczucie chłodu i wilgoci, do tego kiepski biomet, dlatego meteopaci mogą dziś narzekać na bóle głowy, senność, rozdrażnienie, pojawią się kłopoty z koncentracją i skupieniem uwagi.
Noc deszczowa, ale bardzo ciepła
W nocy kontynuacja bardzo deszczowej pogody. Szczególnie mocno będzie padać w drugiej połowie nocy na Pomorzu, w Wielkopolsce, południu i Lubelszczyźnie. Noc bardzo ciepła – od 2-3 stopni na północnym wschodzie, 4-6 stopni w centrum, w rejonie Zatoki Gdańskiej oraz od Górnego Śląska po Podkarpacie do 7-9 stopni na zachodzie. Wiatr umiarkowany i dość silny, porywisty, w porywach do 60, a nad morzem do 70 km/h, zachodni.

28.01.2018 06:32