Filipiny przygotowują się na ogłoszenie trzymiesięcznego stanu wyjątkowego na obszarach wokół aktywnego eksplozywnego wulkanu, z powodu którego ewakuowano już 81 tys. mieszkańców, co doprowadziło do przeludnienia w schroniskach – donosi Reuters.

Wulkan Mayon w środkowej prowincji Albay pozostaje na czwartym niebezpiecznym poziomie, stopień poniżej najwyższego alertu, gdyż nadal wypluwa lawę, popiół wulkaniczny oraz inny rozgrzany materiał – oświadczyli wulkanolodzy.
„Przygotowujemy się do ogłoszenia trzymiesięcznego stanu wyjątkowego” – oświadczyła Romina Marasigan, rzeczniczka agencji ds. łagodzenia skutków katastrof, powołując się na poprzednie dość gwałtowne erupcje 2462-metrowego wulkanu.
Zła sytuacja ewakuowanych
W związku z tym ewakuowane rodziny będą musiały przebywać przez cały ten czas w centrach ewakuacyjnych – powiedziała Marasigan. Podkreśliła, że zapasy żywności wystarczą na tak długi okres, jednak obawy dotyczą warunków zdrowotnych i higienicznych we wszystkich 69 tymczasowych schroniskach oddalonych od ustalonej strefy zagrożenia.
„Możliwy jest wzrost dolegliwości i chorób układu krążeniowo-oddechowego z powodu opadów popiołu” – dodaje. „Pozostajemy w pogotowiu” – powiedziała Marasigan na briefingu prasowym, dodając, że 69 672 ewakuowanych zostało zakwaterowanych w szkołach, podczas gdy prawie 12 tys. schroniło się w namiotach lub wyjechało do krewnych w bezpieczniejszych miejscach. Pracownicy służby zdrowia udzielają bezpłatnych badań i leków starszym kobietom i dzieciom przebywającym w centrach ewakuacyjnych, ale nie ma wystarczającej liczby toalet. „Prowincja robi wszystko, aby problemy sanitarne zostały jak najszybciej zażegnane” – powiedział Nestor Santiago, asystent sekretarza w ministerstwie zdrowia.

Z kolei agencja ds. łagodzenia katastrof poinformowała, że w związku z unoszącym się popiołem wulkanicznym do piątku liczba odwołanych lotów wzrosła do 97. Wulkanolodzy twierdzili, że doszło do siedmiu intensywnych epizodów lawy wypływających z krateru trwające kilka minut w ciągu ostatnich 21 godzin począwszy od czwartkowego poranka.
Fontanny lawy, tryskające na wysokość 150 – 500 metrów, generowały wyrzuty popiołu, który unosił się 3 km nad kraterem.

26.01.2018 12:15