Pracownik biurowy nie ukrywał swojego zaskoczenia, gdy znalazł jednego z najbardziej jadowitych pająków na świecie w kiści bananów Asda.

53-letni Neil Langley, kupił owoc z oddziału supermarketu w Tipton w West Midlands, ale nie zauważył, że pośród grona ukrył się brazylijski pająk wędrowny, aż znalazł zwierzę w swoim biurze następnego dnia. Jadowite stworzenie jest w stanie zabić swoją ofiarę w godzinę po ukąszeniu, ale rzadko znajduje się je poza ich naturalnym środowiskiem leśnym Ameryki Południowej.

Langley, który pracuje w Departamencie Pracy i Emerytur, oświadczył, że choć był w szoku, gdy znalazł jadowitego intruza czającego się na owocach, to incydent nie zniechęcił go do kupowania bananów. „Kupiłem cztery lub pięć bananów Asda i włożyłem je do torby, ale nie zauważyłem pająka, aż następnego dnia, gdy znalazł się przy moim biurku” – zauważa. „Miałem szczęście, że nie wylazł z torby w domu bądź nie dostał się do torby roboczej” – dodaje.

Tymczasem Asda nie poczuwa się do winy za zaistniałą sytuację. „Banany są transportowane z takich krajów jak Kostaryka czy z Ameryki Południowej, a supermarkety, w tym nasz, zakupuje je od hurtowników. W tej sytuacji to na hurtowniku leży odpowiedzialność sprawdzenia, czy dany produkt nie zawiera wad czy innych niepożądanych właściwości” – poinformowały władze sklepu w oświadczeniu.

„Zamierzam nadal kupować banany na lunch, ale będę nieco ostrożniejszy, gdy będę wybierał sześć czy siedem razem” – twierdzi Langley.

25.01.2018 02:42