W środę szwajcarski ośrodek turystyczny Zermatt pozostaje czwarty dzień z rzędu odcięty od świata zewnętrznego, a skały na liniach kolejowych pomiędzy Visp a wsią tylko utrudniają sprzątanie służb, które potrwa co najmniej do wieczora – informuje AFP.

Zamknięte drogi i odwołane sieci kolejowe, supermarkety, w których brakuje żywności i najpotrzebniejszych usług – tak wygląda życie w Zermatt, popularnym ośrodku w Szwajcarii pozbawionym kontaktu ze światem przez trzeci dzień z rzędu. Mieszkańcy wsi i turyści czują niepokój. Jednak nie wszyscy. „Szczerze mówiąc, naprawdę nie czujemy, że jesteśmy odcięci” – powiedziała Rowena Phillips, dyrektor szkoły narciarskiej Matterhorn Diamonds w Zermatt.
„Większość stoków jest otwarta, dziś rano jest niesamowita pogoda, więc wszyscy jeżdżą na nartach, wszyscy zachowują się tak, jakby to było zupełnie normalne i nic się nie działo. Myślę, że turyści tutaj w Zermatt zupełnie nie zdają sobie powagi z sytuacji, tylko po prostu przychodzą i cieszą się stokami” – zaznacza.
Wioska narciarska jest niedostępna od weekendu po tym, jak w okolicy w krótkim czasie spadło dwa metry śniegu. To już drugi raz, kiedy Zermatt zostaje odcięty w tym miesiącu.

Linia kolejowa z Täsch do Zermatt została zamknięta ze względu na ogromne ilości śniegu i poważne ryzyko lawin. Najpoważniejsze zagrożenie miało miejsce we wtorek, jednak w środę ryzyko lawinowe zostało obniżone do poziomu trzeciego – podaje Instytut Badań Śniegu i Lawin. „Teraz czeka wielka i ciężka praca dla służb oczyszczających drogi, by pozbyć się śniegu z lawin, które zasypały część autostrad i linii kolejowych” – zaznacza Phillips.
Władze twierdzą, że odcinek linii kolejowej Zermatt-Täsch będzie zamknięty co najmniej do godzin popołudniowych, w zamian kursować mają autobusy zastępcze.
Obecnie jedyny dostęp do Zermatt odbywa się za pośrednictwem drogi powietrznej. Śmigłowcem przetransportowano już 812 osób, w tym pięćset we wtorek. Dzisiaj zostanie ewakuowanych co najmniej 2000 osób.

Również sytuacja z żywnością nie jest taka zła, jak piszą media. „Wczoraj było wczoraj, kiedy niektórych świeże owoców i warzyw zaczynało brakować, ale Coop otrzymało ogromną dostawę i byli w stanie uzupełnić swoje magazyny” – powiedział Phillips, dodając, że dostawy żywności odbywają się drogą powietrzną przy pomocy śmigłowców. Supermarket Denner został zamknięty na pewien czas, ponieważ znajdował się w obrębie poważnego zagrożenia lawinowego, ale w środę został ponownie otwarty – dodał.
„Jedyne, co mieszkańcy mogą zrobić, to zachować spokój, czekać na władze, które usuną śnieg z drogi i cieszyć się doskonałymi warunkami narciarskimi. Właśnie idę w góry, żeby to sprawdzić” – zaznacza.

24.01.2017 14:27