Wulkan na wyspie Kadovar należącej administracyjnie do Papui Nowej Gwinei ponownie wybuchł w niedzielę, wyrzucając w powietrze smugi pary i popiołu – donosi AP.

Tysiące ludzi zostało ewakuowanych z wysp otaczających wyspę Kadovar na Południowym Pacyfiku, odkąd wulkan zaczął regularnie eksplodować od 5 stycznia. Loty w pobliżu zostały odwołane ze względu na ryzyko stwarzane przez smugi pyłu, z kolei statki zostały ostrzeżone, by trzymać się z dala o wyspy.

Premier Peter O’Neill w ostatnich dniach powiedział, że państwo udostępniło zasoby w celu wsparcia ewakuacji mieszkańców, a jednocześnie ostrzegł północne społeczności nadbrzeżne, by były czujne na ewentualne ryzyko fali tsunami, jeśli sprawdzą się przewidywania wulkanologów i dojdzie do potężniejszej erupcji.

W zeszłym tygodniu Steve Saunders, główny geodeta z Obserwatorium Wulkanologicznego Rabaul w Papui Nowej Gwinei, powiedział, że aktywność sejsmiczna pod wulkanem nieustannie rośnie. „Powód, dla którego wulkan zaczął swoją aktywność jest prawdopodobnie taki, że nowa magma podnosi się z głębin” – oświadczył Saunders.

Aikari Muri z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża ds. Zarządzania Ryzykiem Katastrof w Papui Nowej Gwinei, powiedział, że wojsko wykorzystało dwie łodzie, by ewakuować wszystkich 600 mieszkańców Kadovaru na stały ląd.
Kadovar znajduje się na północnym wybrzeżu Nowej Gwinei, większej wyspy, która obejmuje stolicę Papui Nowej Gwinei, Port Moresby.

Papua Nowa Gwinea znajduje się na „Pierścieniu Ognia” – linii licznych uskoków sejsmicznych okalających Ocean Spokojny, gdzie dochodzi do częstych wybuchów wulkanu oraz silnych trzęsień ziemi.

23.01.2018 02:25