Rejon objęty ostrzeżeniem @ Cbc.ca
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,9 stopnia w skali Richtera nawiedziło Zatokę Alaską we wtorek we wczesnych godzinach porannych, skłaniając władze do ostrzeżenia okolicznych mieszkańców, by trzymali się z dala od wybrzeża na wypadek, gdyby doszło do tsunami – donosi Reuters.

Trzęsienie uderzyło 256 km na południowy wschód od miejscowości Chiniak na Alasce, na głębokości zaledwie 25 km – podał Amerykański Serwis Geologiczno-Sejsmologiczny (USGS). Początkowo wielkość wstrząsu szacowano na 8,2.

Krótko po trzęsieniu syreny alarmowe zabrzmiały w Kodiak, mieście liczącym 6 100 osób, jednej z najbliżej położonych osad od epicentrum. „To jest ostrzeżenie przed tsunami. To nie są ćwiczenia. Proszę udać się w głąb lądu” – powiedział spiker w lokalnej publicznej stacji radiowej KMXT. „Jeśli jesteś w mieszkaniu, stań na jednym ze wzgórz … Po prostu idź jak najwyżej” – dodał. Syreny obudziły wielu ludzi, którzy już spali; część posłuchała rad i udała się samochodami jak najdalej od wybrzeża.

Keith Perkins otrzymał telefoniczny sygnał, a później usłyszał syreny w jego rodzinnym mieście Sitka na południowym wschodzie Alaski. „Ludzie na Facebooku pisali, czy ostrzeżenia są prawdziwe i co w tej sytuacji mają zrobić” – powiedział agencji Associated Press. „Biorąc pod uwagę wielkość trzęsienia ziemi, powinienem udać się do liceum, punktu ewakuacyjnego na wypadek tsunami” – dodaje, chociaż w przeszłości mężczyzna myślał, że jego dom znajduje się „wystarczająco wysoko”.

Setki osób schroniło się liceum w Kodiak. „Ludzie mają się dobrze” – powiedział w rozmowie telefonicznej Neil Hecht, zastępca dyrektora szkoły średniej. „Duch nie słabnie. Wszyscy dobrze sobie radzą” – dodał. Szkoła znajduje się 50 m nad poziomem morza – oświadczył Hecht, który dodał, że nie był pewien, czy ewakuowani będą musieli spędzić tam noc.

Długie korki powstały w społecznościach przybrzeżnych, w tym Homer i Seward, a mieszkańcy ostrzegają się nawzajem na portalach społecznościowych.

„Jeśli znajdujesz się w tym obszarze przybrzeżnym, jak najszybciej przenieś się w głąb lądu na wyżej położone tereny. Ostrzeżenia przed tsunami oznaczają, że nadejście fali jest możliwe lub już się pojawia” – stwierdziło z kolei Anchorage Office of Emergency Management w ostrzeżeniu dla Alaski i Kolumbii Brytyjskiej. Z kolei Environment Canada donosi, że ostrzeżenie obowiązuje dla Środkowego Wybrzeża oraz Northeast Vancouver Island, w tym Kitimat Bella Coola czy Port Hardy.

Wydano ostrzeżenia przed falami tsunami dla części Alaski i Kanady – rozciągające się tysiące kilometrów wzdłuż południowego wybrzeża Alaski, od Attu na wyspach Aleuckich do granicy Kanady z Waszyngtonem. Kodiak znajduje się 321 kilometrów na południe od Anchorage, największego miasta stanu, które nie było zagrożone tsunami.
Stan pogotowia obowiązywał dla całego zachodniego wybrzeża USA i Hawajów. Jednak krótko po godzinie 15:00 czasu polskiego alert dla wybrzeży Kanady i Stanów Zjednoczonych oraz wysp Hawajów odwołano. Amerykański meteorolog opublikował na Twitterze informację o jednej z boi, która odnotowała wzrost poziomu wody o 9,7 metra krótko po trzęsieniu ziemi.

„W oparciu o wszystkie dostępne dane trzęsienie mogło wygenerować falę tsunami, która mogłaby okazać się destrukcyjna na obszarach przybrzeżnych, nawet z dala od epicentrum” – poinformował wcześniej Pacyficzny Ośrodek Ostrzegania przed Tsunami.

Na razie nie ma informacji o ofiarach czy zniszczeniach wskutek dzisiejszego wstrząsu, jednak na portalach społecznościowych donoszono, że trzęsienie było odczuwalne setki kilometrów od Anchorage. Trzęsienie trwało od 30 sekund do półtorej minuty, w zależności od miejsca, gdzie się znajdowałeś. W popularnym mieście portowym Seward, położonym około 110 kilometrów na południe od Anchorage, szef straży pożarnej Eddie Athey oświadczył, że delikatne bujanie odczuwano przez 90 sekund. „Trwało to wystarczająco długo, by zacząć myśleć sobie:” Chłopcze, mam nadzieję, że to się wkrótce skończy, bo po prostu staje się coraz gorsze”- mówi Athey.

Mieszkańcom San Francisco, którzy mieszkają trzy przecznice od Oceanu Spokojnego lub pięć przecznic od Zatoki San Francisco, zalecano, by na wszelki wypadek przygotowali się do ewakuacji, która miała zostać prowadzona przez miejski Departament Zarządzania Kryzysowego.

Japońska agencja meteorologiczna stwierdziła, że monitoruje sytuację, ale nie zdecydowała się na wydanie alertu przed falami.

23.01.2018 12:29