Co najmniej 15 syryjskich uchodźców – niektóre z nich to dzieci – zostało znalezionych zamarzniętych na śmierć podczas próby przekroczenia górskiej w Libanie. Przyczyną ich śmierci było nagłe załamanie pogody – śnieg oraz wyjątkowo niskie temperatury – donosi BBC.

Trzynaście ciał ofiar znaleziono w piątek, a dwie kolejne odkryto w sobotę po tym, jak obszar został niespodziewanie dotknięty potężną burzą śnieżną. Libańscy urzędnicy obrony cywilnej znaleźli ofiary po tym, jak otrzymali informację o grupie uchodźców, która ma kłopoty w pobliżu Masnaa. Z lokalnych raportów wynika, że grupa mogła zostać porzucona przez przemytników. Anadolu Agency pisze, że wśród ofiar śmiertelnych jest troje dzieci. Uchodźcy nie byli zupełnie przygotowani na tak gwałtowne ochłodzenie.

Liban, kraj liczący cztery miliony mieszkańców, jest nowym domem dla prawie miliona Syryjczyków, którzy od 2011 r. szukają schronienia przed wojną toczącą się w sąsiedniej ojczyźnie. Wielu mieszka w osiedlach namiotowych na wschodzie kraju w ekstremalnych warunkach, często zmagając się z zimnem i śniegiem. Agencja UNICEF poinformowała w sobotę, że rozdaje koce, ciepłe ubrania i paliwo do ogrzewania. „Więcej dzieci może być wśród ofiar, a władze libańskie wciąż szukają osób, które podobno zostały uwięzione w górach podczas burzy śnieżnej” – głosi komunikat UNICEF.

W okolicach Damaszku spadł śnieg, a grubość pokrywy śnieżnej osiągnęła 30-50 centymetrów. Na drogach panowała słaba widoczność z powodu silnej mgły. Prognozy pogody ostrzegają o dalszym spadku temperatury. Biało zrobiło się także w górach na wysokości 800-1100 metrów, gdzie pod koniec tygodnia należy się spodziewać nawet 15 stopni poniżej zera.

21.01.2018 08:24