Trzecia dekada stycznia uznawana jest jako najzimniejszy okres w ciągu roku, jednak jak to bywa w naszym klimacie pogoda często płata figla i w rzeczywistości najzimniejsze dni nadchodzą później lub wcześniej. W tym najzimniejszy okres przypadnie dopiero na luty, bowiem mimo mroźnego początku trzeciej dekady zgodnie z wcześniejszymi naszymi prognozami od mniej więcej 24 stycznia czeka nas potężne ocieplenie i zima nie powróci już co najmniej do końca miesiąca.
Poniedziałek, 22 stycznia
Poniedziałek zapowiada się w Polsce mroźny i mimo, że będziemy pod wpływem wyżu znad pogranicza Polski i Białorusi, to obecność zimnej arktycznej masy powietrza oraz sporej wilgotności w powietrzu sprawi, że dominować będą niskie chmury podinwersyjne, a słońce ma się pojawiać na dłużej tylko miejscami. Po bardzo mroźnym poranku, nawet z temperaturami do -15 stopni lokalnie na północy, w dzień będzie od -8/-7 stopni na Suwalszczyźnie, -6/-4 stopni na Pojezierzu Pomorskim, Kujawach, Warmii i Mazurach, północy i wschodzie Mazowsza oraz Lubelszczyźnie do -3/-1 stopnia na zachodzie, w centrum i południu Polski. Nieco cieplej, około zera, w rejonie Tarnowa, na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej. Wiatr słaby i umiarkowany, nieco silniejszy na zachodzie, przeważnie południowy i południowo-wschodni, tylko na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i w Małopolsce północno-wschodni.
Wtorek, 23 stycznia
We wtorek ładna pogoda ma się utrzymywać na wschodzie naszego kraju, szczególnie na Podkarpaciu. Nad resztą kraju wciąż sporo chmur, ale słabe opady śniegu przechodzące w deszcz i mżawkę pojawią się tylko na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce oraz na Śląsku. Na ogół jeszcze mroźno, o poranku zwłaszcza na południowym wschodzie i Podlasiu poniżej -10 stopni. W ciągu dnia od -5/-4 stopni na Pomorzu Środkowym i wschodnim oraz na Podlasiu, -3/-1 stopień na Warmii i Mazurach, Kujawach, w centrum, Mazowszu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i wschodzie Małopolski, odwilż dotrze już nad Śląsk i Ziemię Lubuską, tam zobaczymy 2-3 stopnie.
Środa, 24 stycznia
Środowy poranek mróz przyniesie na wschodzie oraz w Małopolsce, ale nad resztą kraju już powyżej zera. W dzień ociepli się jeszcze bardziej i dodatnie wartości ujrzymy już wszędzie – od 0-2 stopni na Podlasiu, wschodzie Mazowsza, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, 3-4 stopni od Zatoki Gdańskiej po Górny Śląsk i Małopolskę do 8-10 stopni na zachodzie. W ciągu dnia na ogół sporo chmur ze słabymi opadami mżawki i deszczu. Wiatr umiarkowany, z południowego-zachodu.
Czwartek, 25 stycznia
W czwartek zrobi się wręcz wiosennie, nigdzie nie będzie padać, ma być sporo słońca, nieco więcej niegroźnych chmur na północy, a temperatura jak pod koniec marca – od 4-5 stopni na wschodzie, 7-9 stopni w głębi kraju do 12-14 stopni na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej. W regionach podgórskich wystąpi wiatr halny, nad resztą Polski wiatr ma być odczuwalny, ale powieje słabiej niż na południu.
Piątek, 26 stycznia
O poranku przymrozki na wschodzie, w Małopolsce i Górnym Śląsku, do -4/-2 stopni, na północy i zachodzie dodatnie wartości utrzymają się przez całą dobę. Dzień znów ma być ciepły jak na najzimniejszy okres w roku – od 3-4 stopni na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i Podkarpaciu do 8-10 stopni w zachodniej połowie kraju aż po centrum, Górny Śląsk i zachodnią Małopolskę. Zachmurzenie umiarkowane, okresami duże, słaby deszcz pojawi się miejscami na północy i zachodzie.
Weekend, 27-28 stycznia
W sobotę nieznacznie się ochłodzi, na przeważającym obszarze ma być jednak od 3 do 5 stopni, ale w niedzielę na zachodzie słupki rtęci ponownie pokażą 10-12 stopni. Pogoda będzie zmienna, bo choć chmur będzie sporo, ale słońce może się również pokazywać. Trochę popada, ale z racji wysokiej temperatury na ogół będzie to deszcz, lokalnie deszcz ze śniegiem.

21.01.2018 10:20