Słyszeliśmy już o srebrnych obłokach, ale lokalni mieszkańcy Terytorium Północnego w Australii stanęli w osłupieniu, gdy zobaczyli mieniącą się kolorami tęczy chmurę. Tym niezwykłym widokiem podzielili się ze sobą na Facebooku.

W zeszłą niedzielę, tuż przed burzą nad Darwin, kilka chmur przyjęło nienaturalną, kolorową barwę. Ci, którzy to widzieli, przy pomocy mediów społecznościowych próbowali opisać to zjawisko. Jeden nazwał go „pryzmatem lodowym”, inny „łukiem chmurowym” ze względu na podobieństwo do tęczy.

„To było niesamowite” – napisał jeden z użytkowników na Instagramie. „Byłem naprawdę zachwycony” – dodał.

Peter Markworth z Bureau of Meteorology powiedział, że opalizująca natura wokół chmury jest rzadko obserwowana i była wynikiem połączenia doskonałego czasu i specyficznych warunków. „Rzadkie zjawisko występuje, gdy światło słoneczne przenika przez dużą ilość kryształów lodu, które wyginają światło, tworząc oszałamiający kolor” – zauważa Markworth.

Meteorolog oświadczył jednocześnie, że świetlny pokaz, do jakiego doszło nad Półwyspem Cox, było naukowo podobne kolorowych baniek mydlanych czy opali. „Chmura, która mieni się kolorami, znana jest również jako „pileus”, a powstaje z kondensującej się pary wodnej i zamarzania w jednorodne kryształy lodu w wyniku bardzo szybkiego prądu wznoszącego od burzy” – tłumaczy.

„Potrzebne są określone kąty, by móc podziwiać kolory, więc położenie i wysokość chmury, kąt padania promieni słonecznych oraz wielkość kryształków lodu dało mieszkańcom Darwin rzadki, doskonały widok opalizacji” – dodaje.

21.01.2018 14:22