Kiedy pada śnieg, masz okazję ulepić na drodze sztuczny samochód, by zrobić dowcip kierowcom pługów śnieżnych oraz policjantom. Wczesny Prima Aprilisowy psikus postanowił zrobić służbom 33-latek z Kanady.

Simon Laprise, artysta z Montrealu, mieszkający w dzielnicy Ahuntsic-Cartierville spędził niedzielne popołudnie na ulepieniu swojego dzieła – samochodu sportowego DeLorean DMC-12, a wystarczył do tego tylko świeżo spadły śnieg. Laprise ukończył swoją pracę po mistrzowskim zamontowaniu znalezionej po drugiej stronie wycieraczki do przedniej szyby „samochodu” – była to jedyna prawdziwa rzecz wykorzystana do budowy tego pojazdu. Wyrzeźbienie dzieła zabrało mu łącznie około czterech godzin.

Po zakończeniu Laprise pozostawił „samochód” na całą noc, bo wiedział, że w poniedziałek o poranku przyjadą tu miejskie służby, by usunąć śnieg. Wcześniej jednak przybyła policja, co udało się uwiecznić mężczyźnie na powyższym zdjęciu. Widać na nim także, że policjant podejrzliwie wpatruje się w pojazd, uznając go za prawdziwy i najprawdopodobniej wypisywał mandat dla jego kierowcy.

Jednak oficer w końcu zorientował się, że DeLorean nie jest prawdziwy i pod wycieraczką zostawił kartkę z napisem: „Poprawiłeś mi humor. Hahahahahahaha ;)”. Dzieło Laprisa zostało mimo wszystko zburzone przez ekipy usuwające śnieg w poniedziałek rano – donosi Global News.

„Byłem zaskoczony wzbudzeniem zainteresowania (moim samochodem)” – oświadczył Laprise na łamach Radio Canada, zanim przyznał, że nie był to pierwszy raz, kiedy zbudował samochód ze śniegu. Mężczyzna ma bogatą przeszłość związaną z rzeźbiarstwem, a jednocześnie potwierdził, że to dzieło nie było jego ostatnim. „Zamierzam to kontynuować” – powiedział Laprise. „To zabawne, darmowe i [śnieg] zachowuje odpowiedni kształt” – dodał.

20.01.2018 10:15