To był przerażający moment dla pasażerów samolotu śmigłowego, który był rzucany z boku na bok podczas próby lądowania na amsterdamskim lotnisku Schipol podczas przechodzenia orkanu Friederike – donosi dailymail.co.uk.

Materiał filmowy pokazuje samolot, który kołysał się z boku na bok przez intensywną burzę wiatrową, gdy wczoraj schodził na pas startowy lotniska Schipol. Mimo podmuchów osiągających 140 km/h pilotowi maszyny udaje się zachować zimną krew i bezpiecznie sprowadzić ją na ziemię, stosując technikę znaną jako lądowaniem z bocznym wiatrem.

Ta technika może wydawać się przerażająca, ale piloci przechodzą dokładne szkolenie do prawidłowego jej wykonania. Przy podejściu do lądowania wiatr rzuca samolotem na boki, więc sterujący maszyną starał się ją opanować, stosując lądowanie „na kraba”. Najbardziej przerażający wydaje się moment, gdy wiatr wieje pod samolot z taką siłą, że niemal obraca nim dookoła.

„To było moje najstraszniejsze lądowanie. Często poruszam się samolotami, ale to lądowanie było najgorsze” – mówi jeden z siedemdziesięciu pasażerów samolotu linii Eurowings Dash 8 Q400.

Na szczęście ta przerażająca historia zakończyła się „happy endem”. Pilot wylądował pod takim kątem, że kadłub został skierowany na bok.

19.01.2018 15:29