Zimowa pogoda przysparza problemów nie tylko w Europie Środkowej i Zachodniej. Potężne śnieżyce i mrozy dały się we znaki m.in. w Rumunii, na Ukrainie od początku tygodnia z powodu niskich temperatur zmarło już 10 osób.

Jak podaje agencja Associated Press, burze śnieżne i wichury zmusiły w czwartek władze do zamknięcia dziesiątek szkół, dróg i portów, podczas gdy tysiące ludzi nie miało prądu elektrycznego.

Minister spraw wewnętrznych Carmen Dan oświadczyła, że około 32 tys. osób zostało pozbawionych prądu w 13 okręgach Rumunii. Dodała że kilka dróg zostało prewencyjnie zamkniętych na noc w południowo-zachodniej i południowej części kraju. W nocy z środy na czwartek ratownicy uwolnili autobus przewożący 22 osoby, które utknęły w zaspach w regionie Galati na wschodzie Rumunii.

Śnieg pokrył również północno-wschodnie dzielnice kraju, gdzie tysiące ludzi zostało bez prądu po tym, jak silny wiatr zerwał linie energetyczne. Główny urzędnik ruchu drogowego Catalin Bocai powiedział Antenie 3, że porty Morza Czarnego we wschodniej Rumunii zostały zamknięte w czwartek z powodu silnych wiatrów.

Co najmniej dziesięć osób zginęło na Ukrainie w ciągu ostatnich trzech dni z powodu mroźnej pogody, która ogarnęła cały kraj – poinformowały lokalne media, powołując się na władze regionalne.

Według doniesień, cztery osoby zginęły w związku z panującymi od kilku dni niskimi temperaturami w zachodnim regionie Lwowa, dwie zgony związane z pogodą zostały potwierdzone w Kijowie, a pozostałe miały miejsce w czterech odrębnych regionach Ukrainy. Większość ofiar to bezdomni, którzy nie znaleźli schronienia po nagłym spadku temperatury. Jeszcze tydzień temu słupki rtęci w większości kraju nawet 10 stopni powyżej zera.

19.01.2018 02:26