Jednenaście osób, w tym dwoje strażaków, zginęło w czwartek, gdy gwałtowne wichury związane z orkanem Fryderyka przetaczały się przez kraje Europy Zachodniej i Środkowej – od Wysp Brytyjskich po Polskę i doprowadziły do olbrzymiego paraliżu komunikacyjnego na kolei i lotniskach – donosi AFP.
Niemcy
Niemcy wstrzymały wszelki długodystansowy ruch kolejowy na co najmniej jeden dzień. Odwołano liczne odloty, a wiele samolotów skierowano na inne lotniska, ponieważ huraganowy wiatr osiągający 150 km/h stwarzał poważne ryzyko katastrofy podczas lądowania.
W Niemczech burza pochłonęła życie ośmiu osób, w tym dwóch strażaków biorących udział w akcjach ratowniczych i kryzysowych oraz kierowców dwóch ciężarówek, których pojazdy zostały przewrócone przez wiatr. Trzecią ofiarą był kierowca, który stracił panowanie nad swoim pojazdem i wjechał w ciężarówkę. Na miejscu zginął również 59-latek, na którego zwaliło się drzewo w Nadrenii Północnej-Westfalii – podała policja, a prędkość wiatru na Brockenie, najwyższym szczycie Niemiec sięgała 203 km/h. W piątek w Saksonii-Anhalcie na wschodzie Niemiec zginął 65-letni mężczyzna, próbując zabezpieczyć dach swojego domu, a 34-latek został przygnieciony przez drzewo.
Orkan, nazywany Friederike, zerwał dach szkoły w Turyngii, gdy dzieci były jeszcze w budynku. Na szczęście nikomu nic się nie stało. W bawarskich Alpach silne wichury zmusiły do ​​odwołania kwalifikacji skoków narciarskich w Oberstdorfie.
To największa burza, jaka nawiedziła Niemcy od czasu orkanu Cyryl w 2007 roku – poinformowała niemiecka służba meteorologiczna (DWD). Z powodu chaosu panującego na kolei pasażerowie otrzymali specjalne darmowe bilety na pokoje hotelowe – oświadczył rzecznik prasowy Deutsche Bahn, Achim Strauss.
„Musimy chronić naszych pasażerów i pracowników” – powiedział, dodając, że sytuacja zaczęła stopniowo wracać do normy w piątek, choć wciąż, zwłaszcza na zachodziem, południu i w centrum Niemiec odnotowuje się duże opóźnienia.
Holandia i Belgia
Orkan dał się we znaki również w sąsiedniej Holandii. Dwie osoby zostały zmiażdżone przez walące się pod wpływem wiatrów drzewa. Gdy krajowa służba pogodowa podniosła ostrzeżenie do najwyższego czerwonego poziomu kodu, 62-letni mężczyzna zginął w holenderskim mieście Olst przez spadającą gałąź, kiedy wysiadł z ciężarówki, by usunąć konary blokujące drogę.
Drugi Holender, także w wieku 62 lat, zginął we wschodnim Enschede, gdy drzewo przewróciło się na jego samochód – podała narodowa agencja prasowa ANP.
Władze amsterdamskiego lotnisko Schiphol, jednego z najbardziej ruchliwych węzłów komunikacyjnych na kontynencie, zostały zmuszone do krótkotrwałego anulowania wszystkich lotów, ponieważ przez pewien czas wiatr w porywach osiągał nawet do 140 kilometrów na godzinę. Później loty zostały wznowione, ale pasażerowie zostali powiadomieni o sprawdzaniu ich statusu lotu. Port został zmuszony do zamknięcia wejścia do dwóch z trzech hal wyjściowych, gdy dachówki zostały zdmuchnięte z budynku terminala.
Chaos komunikacyjny panował również na drogach; holenderski krajowy urząd ruchu poinformował, że 66 ciężarówek przewróciło się przez silny wiatr, powodując ogromne zatory na autostradach.
Dutch NS, narodowa agencja kolejowa poinformowała w międzyczasie, że tylko kilka pociągów ponownie wyruszyło na trasy w czwartek, jednak w piątek – po przejściu wichury – wciąż odnotowywano kilkugodzinne opóźnienia, gdyż wiele linii napowietrznych zostało pozrywanych przez silny wiatr.
Hashtag #StormPoolen zaczęły zyskiwać popularność wśród osób poszukujących przejazdów między miastami, a wielu kierowców chętnie oferowało wolne miejsca w swoich samochodach. „Mój kochany chłopak próbuje dostać się z Leiden Central do Delft. Jest bardzo miły i ma butelkę wina dla każdego, kto może go podrzucić. #StormPoolen” – napisała jedna z użytkowniczek Twittera, Molly Quell. Holenderscy ubezpieczyciele ostrzegają, że koszt czwartkowych wichur spowodowanych przez burzę Friderike może sięgnąć 10 milionów euro
W sąsiedniej Belgii kobieta poniosła śmierć, kiedy jej samochód został zmiażdżony przez drzewo, gdy jechała przez las w rejonie Grez-Doiceau, około 35 kilometrów na południe od Brukseli. Cztery osoby odniosły obrażenia w Antwerpii, w tym jedna kobieta, która została poważnie ranna po uderzeniu w głowę przez latający metalowy gruz – poinformowała belgijska agencja informacyjna Belga.
Lawiny
W innej europejskiej prowincji, w Tyrolu, w zachodniej Austrii, część linii kolejowej Westbahn łączącej Wiedeń, Linz i Salzburg została zamknięta w czwartek rano z powodu zagrożenia lawinowego – oświadczyła krajowa spółka kolejowa OeBB.
„Nie chcemy ryzykować” – powiedział rzecznik OeBB Christoph Gasser-Mair.

19.01.2018 11:20