Już co najmniej 80 tys. odbiorców w Polsce pozbawionych jest prądu z powodu wichur i śnieżyc związanych z niżem Friderika, który w zachodniej Europie zabił w czwartek dziesięć osób. Najgorzej jest w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku oraz Ziemi Łódzkiej, ręce pełne pracy mają również strażacy.
Już 80 tys. odbiorców bez prądu
„79,6 tys. odbiorców (najwięcej w woj. wielkopolskim – 30 tys., dolnośląskim – 20 tys. i lubuskim – 12 tys., ) nie ma prądu. Występują znaczne utrudnienia na drogach w zachodniej części kraju m.in.: wielkopolskie (A-2, DK-15), kujawsko-pomorskie (DK-25)” – napisał na Twitterze dyrektor RCB, Marek Kubiak. Jeszcze o 19:00 energii elektrycznej nie miało nieco ponad 55 tys. odbiorców.
Przerwy w dostawach prądu są spowodowane wichurami, które przetaczają się przez południowo-zachodnią Polskę. Służby przystępują do naprawy, jednak silny wiatr wciąż powoduje kolejne.
Paraliż w Wielkopolsce
Danuta Tabaka, rzeczniczka prasowa Enei Operator poinformowała, że na terenie województwa wielkopolskiego prądu nie ma łącznie około 25 tysięcy odbiorców. Najwięcej awarii występuje w rejonie Poznania, Gniezna, Piły, Szamotuł oraz Wrześni.
Z powodu popołudniowych intensywnych opadów śniegu Straż Pożarna w województwie wielkopolskim wzywana była w sumie 132 razy Karol Kędziorski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Staży Pożarnej w Poznaniu tłumaczył, że interwencje związane były głównie z opadami śniegu i śliską nawierzchnią. W trakcie popołudniowego szczytu komunikacyjnego śnieżyca doprowadziła do ogromnego paraliżu w Poznaniu. W mieście powstawały gigantyczne korki, a komunikacja miejsca odnotowywała ponad godzinne opóźnienia.
Problemy na drogach
Intensywne opady śniegu były przyczyną kolizji i wypadków na drogach. W powiatach grodziskim i szamotulskim doszło do incydentów związanych z udziałem autobusów; w okolicach Szamotuł do rowu wpadł autobus przewożący dzieci. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
W godzinach popołudniowych doszło także do dwóch wypadków autobusów: w powiecie grodziskim i powiecie szamotulskim. W tym ostatnim do rowu wpadł autobus przewożący dzieci. W obu zdarzeniach nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Póki co najpoważniejsze zdarzenie z udziałem autobusu, samochodu osobowego i ciężarowego miało miejsce w Ozorkowie na Ziemi Łódzkiej. Jak informuje Polska Agencja Prasowa aż dziewięć osób zostało rannych. Do kolizji doszło w czwartek ok. godz. 15.30 na ul. Maszkowskiej w Ozorkowie, będącej fragmentem drogi krajowej 91 łączącej Łęczycę ze Zgierzem. Po godzinie 19:00 utrudnienia zakończyły się – poinformował w oświadczeniu dyżurny Punktu Informacji Drogowej łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Hubert Graczyk.

18.01.2018 21:10