Nad Polską trwa wędrówka frontów atmosferycznych, które wypychają zalegające jeszcze w nocy we wschodniej i północno-wschodniej części kraju zimne mroźne powietrze polarnokontynentalne, zastępując je cieplejszą polarnomorską z zachodu. Wzdłuż frontów występują bardzo intensywne opady głównie śniegu, z kolei za frontem okluzji dojdzie dziś w ciągu dnia do rozwoju konwekcji głębokiej, której towarzyszyć mają bardzo intensywne, ale krótkotrwałe opady, a nawet burze.
Sytuacja baryczna
Wpływ na pogodę w naszym kraju ma rozległy wielocentryczny obszar niskiego ciśnienia rozciągający się od Północnego Atlantyku i Morza Norweskiego, południową Skandynawię po Bałtyk. Front okluzji, który ma przynosić intensywne opady w północno-wschodniej części kraju jest związany z niżem z centrum nad Suwalszczyzną. Po południu do dzielnic zachodnich dotrze kolejny tym razem chłodny front od niżu znad południowej Szwecji. Wyże znajdują się daleko nad Skandynawią i Atlantykiem, a więc nie mają niestety wpływu na pogodę w naszym kraju. Taki rozkład ciśnienia prowadzi także do napływu cieplejszych polarnomorskich mas powietrza, tylko Podlasie i częściowo Warmia pozostają w zimnych polarnokontynentalnych.
Będzie sypać, ale pojawią się przejaśnienia, a nawet rozpogodzenia
W środę przed południem intensywnych ciągłych opadów śniegu spodziewamy się w szczególności na północy Mazowsza, Warmii i Mazurach, Podlasiu, częściowo na Pomorzu Gdańskim i Kujawach. W ciągu dnia strefa opadów będzie wędrować bardziej w kierunku północno-wschodnim. Przewidywany przyrost pokrywy śnieżnej, w szczególności na Podlasiu i Warmii 5-8 cm/12 godzin. Na pozostałym obszarze w wielu regionach już od samego rana będzie pogodnie, tylko miejscami, głównie wzdłuż wybrzeża i na krańcach południowych przelotny śnieg, krupa śnieżna, a nad morzem deszcz ze śniegiem. W ciągu dnia konwekcja dość mocno rozwinie się na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce oraz na Śląsku, wieczorem dotrze do Małopolski i centrum. W tych regionach padać ma śnieg, śnieg z deszczem bądź krupa śnieżna. Na południu i zachodzie, gdzie energia chwiejności wzrośnie do 100-150 J/kg mogą lokalnie wystąpić słabe burze.
Prawie wszędzie odwilż
Mróz, ale słaby, utrzyma się już tylko na północnym wschodzie – tam o poranku ma być jeszcze 5-6 stopni mrozu, jednak do wieczora temperatura powinna wzrosnąć do -2 i 0 stopni. Z kolei najwyższych wartości na termometrach w środę spodziewamy się od Śląska, przez Małopolskę po Podkarpacie – na ogół od 3 do 5 stopni, w głębi kraju 1-2 stopnie. Wiatr na Suwalszczyźnie słaby, południowy, nad resztą umiarkowany, z kierunków zachodnich i południowo-zachodnich.
Warunki biometeorologiczne z racji niskiego ciśnienia, a w wielu regionach również opadów będą niekorzystne, a to oznacza, że meteopaci będą narażeni na dolegliwości bólowe, pojawi się senność i rozdrażnienie. We wtorek dominujące będzie odczucie termicznego chłodu, przejściowo komfortu na południu oraz chłodu, wilgoci i zimna na pozostałym obszarze.
Noc z mrozem, miejscami śnieg
Wieczorem strefa opadów konwekcyjnych znad Polski zachodniej i Śląska dotrze nad Pomorze, Kujawy, Wielkopolskę, centrum po dzielnice południowe. Lokalnie sypać może mocno. Jednak im bliżej poranka, tym opadów coraz mniej; utrzymają się głównie na krańcach południowych i Pomorzu – w tym ostatnim dojdzie do efektu jeziora i zwłaszcza w rejonie Pomorza Wschodniego sypać będzie bardzo mocno. Nad ranem temperatura będzie wyrównana i wyniesie przeważnie od -3 do -1 stopnia. Zatem wszystko to, co stopi się w ciągu dnia zamarznie, więc na drogach będzie piekielnie ślisko.

17.01.2018 06:19