Jeżeli ktoś myśli, że wyż rosyjski utrzyma się ze słoneczną i mroźną aurą na dłużej, to się niestety pomylił. Tak jak przypuszczaliśmy, to był tylko i wyłącznie większy atak mrozów, będących przedsmakiem tego co czeka nas w lutym, tymczasem od wtorku znów wkroczymy w pogodę dynamiczną, którą podyktują niże atlantyckie. Zrobi się cieplej, bardziej wietrznie, będą opady od deszczu po śnieg, czasami intensywne, do tego pojawią się nawet burze. Szczegóły poniżej.
Poniedziałek, 14 stycznia
Poniedziałek ma być ostatnim słonecznym dniem, który zagwarantuje nam dużo bezchmurnego nieba, ale jednocześnie mroźny poranek. W większości kraju będzie znacznie poniżej -5 stopni, a lokalnie na wschodzie i południu ponad 10 stopni mrozu. W dzień słupek rtęci wskaże maksymalnie od -7, -6 stopni na Suwalszczyźnie, -5/-4 stopnie na Pomorzu Gdańskim, Kujawach, Warmii i Mazurach, Mazowszu oraz Lubelszczyźnie, -3/-1 stopień w głębi kraju do 0-2 stopni na Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w Małopolsce. W Sudetach pojawi się wiatr fenowy, na pozostałym obszarze prócz zachodniej Małopolski wiatr będzie umiarkowany, południowy i południowo-wschodni.
Wtorek, 15 stycznia
We wtorek w nocy do zachodnich regionów naszego kraju wkroczy front atmosferyczny ze słabymi i umiarkowanymi opadami śniegu przechodzącymi w deszcz, który do rana obejmie również Pomorze, zachodnią część Kujaw, Wielkopolskę, Dolny Śląsk i Opolszczyznę. Na wschodzie i Warmii bezchmurnie, ale za to mróz siarczysty – od minus 14 do -10 stopni. W ciągu dnia będzie zmierzał na wschód, najpóźniej, bo dopiero wieczorem dotrze nad Lubelszczyznę, wschodnią część Mazowsza i Podlasie. Na pozostałym obszarze śnieg, na północy i w centrum mocniejszy, na zachodzie i Pomorzu, gdzie zrobi się cieplej deszcz ze śniegiem i deszczu. Front będzie wypierał mroźną masę powietrza polarnokontynentalnego na wschód, przez co ujemne temperatury przez cały dzień utrzymają się już tylko na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Mazowszu, Małopolsce i Lubelszczyźnie – tam od -5 do -2 stopni. Około zera ma być z kolei od Podkarpacia, Góry Świętokrzyskie, centrum, Kujawy po Pomorze Gdańskie, 1-2 stopnie na Śląsku i w Małopolsce, na zachodzie, czyli w Wielkopolsce, Dolnym Śląsku, Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej najcieplej – tam od 3 do 5 stopni. Wiatr umiarkowany, okresami silniejszy, w regionach górskich halny do 80 km/h, południowy, po południu na zachodzie skręcający na południowo-zachodni.
Środa, 16 stycznia
W środę odwilż po przejściu frontu obejmie cały nasz kraj, największa będzie na południu – w Małopolsce czy Podkarpaciu słupki rtęci pokażą nawet 5-6 stopni. Nad resztą Polski od 0 stopni na północnym wschodzie do 1-3 stopni na pozostałym obszarze. Z rana przelotnie sypać ma jeszcze lokalnie na krańcach południowych, zaś ciągłe zanikające opady śniegu i śniegu z deszczem wystąpią na Lubelszczyźnie, wschodzie i północy Mazowsza, Pomorzu, Warmii i Podlasiu. Na pozostałym obszarze w miarę pogodnie, ale w miarę upływu dnia na zachodzie zacznie rozwijać się konwekcja, która przyniesie opady krupy śnieżnej, deszczu ze śniegiem i śniegu. Wieczorem będzie ona wędrowała w głąb kraju. Opady – jak to bywa w trakcie konwekcji – są krótkie, ale zwykle intensywne, po czym niebo rozpogadza się. Nad Niemcami w środę będziemy mieć do czynienia z burzami i kto wie, czy takowe zjawiska, zwłaszcza na południu i zachodzie naszego kraju się nie pojawią. Wiatr umiarkowany, południowo-zachodni.
Czwartek, 17 stycznia
W czwartek zachmurzenie umiarkowane i duże, z przelotnymi opadami śniegu. W ciągu dnia rozpogodzi się na zachodzie, ale późnym popołudniem i wieczorem nad tę część kraju wkroczy front związany z bardzo głębokim niżem wtórnym z centrum nad Niemcami. Przyniesie silne opady śniegu przechodzące w deszcz. Najprawdopodobniej ten ośrodek znajdzie się nad Polską w nocy z czwartku na piątek i przyniesie śnieżyce do północnej części kraju, a na południu ma mocno wiać do 75-90, a być może nawet ponad 100 km/h. Jednak ze względu na to, że niże wtórne są układami zwykle dynamicznymi i często zmieniają swoje trajektorię, to w rzeczywistości prognozy mogą okazać się o wiele łagodniejsze lub jeszcze gorsze. W najbliższych dniach będziemy Państwa o tym informować. W czwartek w ciągu dnia słupki rtęci pokażą maksymalnie od 0-1 stopnia na wschodzie oraz w centrum do 3-5 stopni na zachodzie.
Piątek, 18 stycznia
W piątek w północnej i północno-wschodniej części kraju dalej pochmurno ze śniegiem, a temperatura w okolicach 0-2 stopni, na południu i zachodzie więcej słońca i cieplej – do 4-6 stopni, a opady deszczu tylko przelotne. Wiatr na szczęście zacznie słabnąć, z kierunków zachodnich.

Następnie w weekend czeka nas ochłodzenie, ale w sumie będzie ono niewielkie, bo do około 0 stopni i zgodnie z prognozami ma być to tylko kolejny incydent zimowy, po którym przyjdzie ocieplenie. Do końca stycznia o prawdziwej zimie na dłużej niż kilka dni możemy tylko pomarzyć,tak jak pisaliśmy styczeń miał być rekordowo ciepły i taki będzie. Zima przyjdzie w lutym.

14.01.2018 11:24