Australijskie Biuro Meteorologiczne obniżyło prognozę siły cyklonu, który w piątek wkroczył nad północno-zachodnie wybrzeże Australii, ale mimo wszystko wciąż ostrzega przed silnym wiatrem na terminalu rudy żelaza Port Hedland – donosi Reuters.

Cyklon Joyce, burza kategorii pierwszej dociera do plaży tuż przy porcie Pilbara, co powoduje zamknięcie w nocy największego na świecie terminalu eksportu rudy żelaza w Port Hedland, 1 700 km na północ od Perth jako środek ostrożności. „Port Hedland został pozbawiony statusu zagrożenia, a wiatr złagodnieje, gdy Joyce będzie przemieszczał się w głąb lądu” – poinformowało biuro pogodowe na Twitterze. Port Hedland został oczyszczony i zamknięty w czwartek.

Przewiduje się, że burza przewędruje przez słabo zaludnione wybrzeże około 250 km na północny wschód od Port Hedland w piątek. Ale zgodnie z ostrzeżeniami wydanymi przez Australijskie Biuro Meteorologiczne nie przewiduje się już, że osiągnie kategorię trzecią, jak przewidywano jeszcze w czwartek. Dodatkowo wiatr będzie coraz słabszy w miarę jego dalszej wędrówki w głąb lądu.

Pilbara Ports Authority, która zarządza Port Hedland, twierdzi, że monitorowała wpływ burzy na porty położone dalej na południe, także w rejonie Dampier i Ashburton, ale nie wydano nowych porad od czasu zaktualizowania prognozy biura pogodowego.

Joyce to już druga burza, która zagraża północno-zachodniej części Australii w ciągu ostatnich tygodni, odkąd cyklon Hilda powalił drzewa i spowodował drobne uszkodzenia na początku stycznia.

Średnio od listopada do kwietnia w Australię uderza od 10 do 13 nazwanych cyklonów tropikalnych, z czego cztery zwykle przekraczają wybrzeże.

12.01.2018 07:32