Gdy zegar wybił północ 1 stycznia, mieszkańcy Kapsztadu w Republice Południowej Afryki nie tylko powitali nowy 2018 rok – był to także początek surowych nowych regulacji wodnych dla 440-tysięcznego miasta, które może zostać bez wody pitnej z powodu trwającej od kilku lat katastrofalnej suszy – donosi AccuWeather.
Surowe kary za nieprzestrzeganie przepisów
Ograniczenia osiągnęły najwyższy szósty poziom i weszły w życie, by zwalczyć bezprecedensową suszę, która grozi uczynieniem z Kapsztadu pierwszego dużego miasta pozbawionego wody. Ogrom nowych środków obejmuje ograniczenie dziennego zużycia wody z sieci miejskiej i grozi nałożeniem surowych kar na tych, którzy je przekraczają. Władze zdecydowały o zmniejszeniu poboru wody w rolnictwie o 60 proc., zaś na cele socjalno-bytowe o 45 proc. w porównaniu do przepisów sprzed kryzysu.
Pogoda nie polepsza sytuacji
Susza, która pociągnęła olbrzymie problemy z wodą w większości tego południowoafrykańskiego kraju, podąża za najsilniejszym El Nino, który obserwowano w latach 2015/2016. Wzór pogodowy – charakteryzujący się występowaniem cieplejszą niż normalnie wodą oceaniczną w równikowej części Pacyfiku – spowodował ekstremalne upały i długotrwałe okresy bez deszczu. Dobroczynne opady pojawiły się na znacznym obszarze dopiero późną jesienią w zeszłym roku, ale – jak wynika z informacji Południowoafrykańskiego Departamentu Wodno-Sanitarnego nie udało się przywrócić wody w tamach do poziomu z lat wcześniejszych. „Zamiast tego poziomy kontynuowały swój spadek tydzień po tygodniu” – poinformowano w listopadowym oświadczeniu medialnym.
Rosnące temperatury pomiędzy okresami deszczów oznaczały wysokie tempo parowania i zużycia, co powodowało spadek poziomu wód w zaporach. W grudniu temperatura pozostawała wciąż na poziomie powyżej normy wieloletniej. „Średnia temperatura w grudniu dla Kapsztadu waha się w granicach 21 stopni, ale w tym miesiącu przez 13 dni słupki rtęci wzrastały lub przekraczały 27 stopni” – oświadczył starszy meteorolog portalu AccuWeather, Kristina Pydynowski.
„Niestety, Republika Południowej Afryki znajduje się w porze suchej i będzie jeszcze więcej ciepłych niż deszczowych dni tego lata” – podkreśliła.
Dzień zerowy
Według stanu na dzień 18 grudnia łączny poziom wody w zaporach dostarczających wodę do miasta wynosi 31 proc. Przy obecnym tempie konsumpcji, urzędnicy ostrzegają, że 29 kwietnia 2018 r. stanie się tzw. „dniem zerowym”, dniem, w którym woda w kranach przestanie płynąć.
„Miasto Kapsztad mogłoby stać się pierwszym dużym miastem na świecie, w którym zabraknie wody, a to może nastąpić w ciągu najbliższych czterech miesięcy” – przestrzega na łamach New York Times dr. Anthony Turton, profesor w Centrum Zarządzania Środowiskowego na University of the Free State. „To nie jest nadchodzący kryzys – jesteśmy głęboko, głęboko, głęboko w kryzysie” – dodał.
O kryzysie należy powiadomić turystów
Oprócz egzekwowania ograniczeń rząd publikuje zawiadomienia o ochronie wody w całym mieście. Toalety i lotniska są oblepione plakatami, w których czytamy: „Spowolnij przepływ. Oszczędzaj H2O”. Ale nie wszyscy podejmują wspólny wysiłek – twierdzą mieszkańcy Kapsztadu oraz blogerka podróżnicza Kerry Kopke. „Problem polega na tym, że oszczędzanie wody jest wspólną zbiorową odpowiedzialnością, polegającą na zaufaniu, że każdy zrobi wszystko, by oszczędzać wodę, ale wszyscy działamy jako jednostki. Skąd właściwie wiesz, co robi twój przyjaciel, rodzina lub sąsiad, aby oszczędzać wodę na co dzień „- powiedziała.
Szczyt sezonu turystycznego dodatkowo komplikuje problem. Turystyka stanowi ponad 9 procent produktu krajowego brutto Republiki Południowej Afryki. Choć nie wszyscy przyjeżdżają z Kapsztadu, miasto i tak odgrywa znaczącą rolę. Linie lotnicze przybywające do Kapsztadu zostały poproszone o zawiadomienie swoich pasażerów o panującej suszy chwilę po wylądowaniu, ale według lokalnego burmistrza Patricii de Lille, nie można tego egzekwować.
„[Turyści] mogli słyszeć o [suszy], ale nie zdają sobie sprawy, jak poważny jest kryzys i że na nich spoczywa obowiązek oszczędzania wody” – powiedziała Kopke.
„Pomyśl o tym w innym aspekcie. Gdybyś przyjechał na wakacje do niesamowitego miejsca na świecie, wydając tysiące dolarów ciężko zarobionych pieniędzy, by tam dotrzeć, czy naprawdę chcesz stać pod prysznicem przez dwie minuty z wiadrem nad tobą i używasz tego samego wiadra, by spuścić wodę w toalecie?”

10.01.2018 16:21