Aligatory mieszkające w Shallotte River Swamp Park w Ocean Isle Beach w Północnej Karolinie przystosowały się do nietypowych warunków panujących w tym stanie, wystawiając nos przez lód, by przetrwać – donosi ABC News.

„To ich mechanizm przetrwania” – powiedział George Howard, dyrektor generalny parku. „Idą tam, gdzie jest najcieplej” – dodał.

Aligatory schowały się do wody w zeszłym tygodniu podczas „cyklonu bombowego”, który uderzył na Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Woda na bagnach była cieplejsza od powietrza – wyjaśnił Howard.

Zwierzęta przeżywają termoregulację – proces spadku temperatury krwi u zwierząt, co powoduje obniżenie ich metabolizmu, dzięki czemu organizmu mogą przetrwać chłodne okresy, podobnie jak hibernacja w przypadku ciepłokrwistych ssaków.

„Jest bardzo, bardzo nienormalna pogoda w południowo-wschodniej Karolinie Północnej” – oświadczył Howard, mówiąc o lodowatym wietrze i silnych opadach. „To nie są typowe warunki dla aligatorów, lód odcina im dostęp do tlenu, a wiedzą, że muszą oddychać” – dodaje.

W zeszły piątek na bagnach utworzyła się warstwa lodu, która utrzymywała się przez cały weekend. Lód stwardniał wokół pysków gadów z ciałami zawieszonymi w wodzie – dodał Howard.
„One się tym nie przejmowali, one po prostu robią swoje” – powiedział Howard. „Aligatory istnieją od setek lat, są maszynami do przetrwania” – dodał.

Amerykańskie aligatory są w stanie przetrwać, gdy temperatura wody spada do 4 stopni i potrafią wstrzymać oddech na 1-24 godziny.

10.01.2018 14:33