Tysiące mieszkańców Południowej Kalifornii uciekło ze swoich domów w poniedziałek w związku z potężną burzą, która może doprowadzić do powodzi i lawin błotnych. Ulewne deszcze spowodują przesiąknięcie stromych zboczy, gdzie seria intensywnych pożarów w zeszłym miesiącu doszczętnie zniszczyła tamtejszą roślinność – donosi Reuters.

Do wtorkowego wieczoru meteorolodzy ostrzegają przed silnymi ulewami, których intensywność może dochodzić do 2,5 cm na godzinę, zmuszając urzędników do wydania zalecenia dla mieszkańców okręgów: Ventura, Santa Barbara i Los Angeles, którzy żyją w pobliżu miejsc, gdzie w grudniu doszło do największego pożaru w historii stanu, by ewakuować się ze swoich domów.

Zdewastowane przez pożary obszary będą szczególnie podatne na niebezpieczne przepływy błota i gruzów – podał w oświadczeniu Narodowy Serwis Pogodowy.

Kilka grudniowych pożarów, jeden z nich nazwany Thomas Fire, który pod koniec miesiąca okazał się największym w historii państwa, spalił roślinność, która trzyma glebę na swoim miejscu oraz woskową warstwę ziemi, która zapobiega wchłanianiu wody głęboko w ziemię.

W poniedziałek 30 tys. mieszkańców zostało objętych zaleceniami lub poradami do ewakuacji, ale władze nie wykluczają poszerzenia tej strefy – podaje ABC News.

Meteorolodzy prognozują, że system burzowy wytworzy opady o intensywności 10-18 cm u podnóża gór oraz 23 cm w pojedynczych regionach. Przewiduje się również, że 61 cm śniegu spadnie na wyższych wzniesieniach – oświadcza National Weather Service.

09.01.2018 02;33