W tym samym czasie, kiedy północne obszary Włoch walczą z obfitymi opadami śniegu, na południu kraju mieszkańcy cieszą się najwyższych temperatur w styczniu od 40 lat – donosi thelocal.it.
Najcieplej od 40 lat
Wiosna przyszła dwa miesiące wcześniej do południowych Włoch, z niesłychanie wysokimi temperaturami odnotowanymi w poniedziałek w Rzymie i Palermo. Słupki rtęci w Rzymie sięgnęły 19,6 stopni, a w Palermo na Sycylii aż 24,1 stopnia C. Poprzedni rekord padł w stolicy Włoch w styczniu 2013 roku, gdy było 19 stopni.
Epson Weather Centre podaje, że są to temperatury typowe dla później wiosny, a nie środku zimy, kiedy powinno padać i nie powinno być więcej niż 10 stopni.
Ekstremalne zagrożenie lawinowe
Tymczasem północne regiony Piemontu i Valle d’Aosta pozostają w mroźnej i śnieżnej zimie – meteorolodzy wydali najwyższy stopień zagrożenia lawinowego po rekordowych opadach śniegu, które spowodowały wzrost pokrywy śnieżnej w ciągu ostatnich 48 godzin. Gęsty mokry śnieg wciąż stwarza ekstremalne niebezpieczeństwo. Nocą z niedzieli na poniedziałek co najmniej jedna lawina zeszła na wioskę Sestriere w Alpach na zachód od Turynu. Blok mieszkalny został ewakuowany, ale nikt nie został ranny. Około 5 tys. turystów utknęło w ośrodku narciarskim Cervinia w sąsiedniej Dolinie Aosty, gdzie z powodu zagrożenia lawinami po raz drugi w ciągu ostatniego tygodnia zamknęło drogi. Stoki narciarskie i szkoły zostały we wtorek zamknięte – podała gazeta La Stampa.
Pracownicy starają się również usunąć osiem metrów śniegu, które zasypały drogę w okolicach kolejnego ośrodka narciarskiego – Cogne. Kilka miejscowości w okolicy zostało odciętych od świata.

09.01.2018 16:27