Pierwszą dekadę stycznia zapiszemy w Polsce jako prawdziwie wiosenną – w święto Trzech Króli w Bielsku i Przemyślu było nawet 12 stopni. Jednak w styczniu potrafiło być jeszcze cieplej niż ostatnio, przy halnym wietrze temperatura potrafi sięgać w tym miesiącu nawet 17 stopni. Jednak nie zawsze styczeń przynosi taką łagodną pogodę.
25 lat temu było 17 stopni
Polski klimat określany jest mianem przejściowego. A to oznacza, że raz styczeń może być tak ciepły jak kwiecień, ale niekiedy wartości temperatur obniżają się do tych, które zwykle odnotowujemy na Syberii.
O tej porze roku najwyższe temperatury zwykle odnotowujemy podczas zachodniej lub południowej cyrkulacji powietrza. 17 stycznia 1993 r. jest uznawany jak na razie za najcieplejszy dzień stycznia. Głęboki niż znajdujący się nad Morzem Norweskim oraz rozległy potężny wyż z centrum nad Włochami doprowadziły do adwekcji bardzo ciepłej masy powietrza znad północno-zachodniej Afryki. W Jeleniej Górze temperatura wzrosła tego dnia do 17,0 stopni i co ciekawe udało się to bez wiatru halnego! 16,8 stopnia odnotowano w Legnicy, 15,2 stopnia C we Wrocławiu oraz 14,5 stopnia w Kłodzku i Tarnowie. Nawet wysoko w górach było rekordowo ciepło – na Śnieżce 8 stopni, a na Kasprowym prawie 6 stopni. To dziś dnia większość tych stacji nie ustanowiła nowych rekordów ciepła dla stycznia. Wysokim temperaturom towarzyszyła również piękna, bezdeszczowa pogoda. Nic więc dziwnego, że można było poczuć wiosnę, część zdecydowała się nawet zrzucić kurtki i po ulicach spacerowała w samych bluzkach. W połowie stycznia w samym środku zimy takiego widoki są naprawdę bardzo rzadkie.
W 1940 roku odnotowano -41 stopni
Takiej fali mrozów w styczniu, jaką mieliśmy w czasach wojny jeszcze nie mieliśmy. 11 stycznia 1940 roku został uznany za najmroźniejszy poranek w historii Polski. W Siedlcach odnotowano wówczas oficjalnie aż -41 stopni, ale na Polesiu nieoficjalnie było -46 stopni. Interesująca jest także fala mrozów, jaka nadeszła w lutym 1929 roku. Była ona bardzo podobnej do tej ze stycznia 1940 roku. W Olkuszu i Żywcu bowiem słupek rtęci obniżył się do -40,6 stopni, ale w Rabce w województwie małopolskim odnotowano bowiem -46 stopni. Jednak ten rekord, podobnie jak ten z Polesia nie jest oficjalnie uznany.

08.01.2018 12:22