Powtarzające się ataki cieplejszej wody morskiej stanowią poważne wyzwanie dla tropikalnych koralowców na całym świecie, których stan już nie jest zadowalający – ostrzegają naukowcy w ramach swojej najnowszej analizy cytowanej przez BBC.

Poprzez badanie stu raf, którego wyniki opublikowano w Science Magazine, naukowcy pokazali, że okres między zdarzeniami wybielającymi w ostatnich dekadach gwałtownie się skrócił. Najpierw takie zjawiska widziano średnio raz na 25-30 lat na początku lat 80-tych ubiegłego wieku, teraz występują już co 6.

Wybielanie powoduje występowanie cieplejszych niż zwykle wód morskich, co sprawia, że koralowce wypluwają glony, z którymi żyją w symbiozie. To pozbawia organizmy ich naturalnego koloru i powodują śmierć, jeśli warunki nie powrócą do normy w stosunkowo krótkim okresie czasu. Jednak nawet jeśli temperatura spadnie stosunkowo szybko, powrót do zdrowia koralowców zajmuje wiele długich lat.

„Jeśli wejdziesz na ring z bokserem wagi ciężkiej, prawdopodobnie przetrwasz jedną rundę, ale gdy nadejdzie druga runda – zejdziesz” – powiedział dr Mark Eakin z US National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA). „Przyspieszenie tempa powrotu zdarzeń wybielania doskonale pasuje do tego, co mówią nam modele klimatyczne. Symulacje przewidują, że do połowy stulecia większość światowych raf koralowych będzie cierpieć corocznie lub prawie corocznie na olbrzymi stres cieplny” – dodał. Naukowcy zaobserwowali także, że wraz z postępującym globalnym ociepleniem chłodne fazy słynnej oscylacji oceanicznej El Nino-La Nina stały się dzisiaj cieplejsze niż okresy „gorące” trzy dekady temu.

Pomijając ich piękno, tropikalne koralowce pełnią ważną rolę w ekosystemie, od których zależy utrzymanie wielu milionów ludzi. Rafy, na przykład, zapewniają przybrzeżną ochronę przed dużymi falami, sztormami i powodziami; pełnią również rolę kluczowych tarlisk i „przystanków” dla ważnych ekonomicznie ryb i innych gatunków wodnych.

Badanie koncentruje się przede wszystkim na klimatycznym wyzwaniu dla koralowców, ale wiele raf doświadcza także innych stresów, w tym zanieczyszczenia, przełowienia czy niszczenia siedlisk. Nie jest zaskakujące, że autorzy pod kierownictwem prof. Terry’ego Hughesa z ARC Centre of Excellence for Coral Reef Studies w Australii, wzywają do wznowienia wysiłków na rzecz ograniczenia i limitu emisji gazów cieplarnianych. Interesujące jest jednak to, że coraz częściej dyskutuje się o bardziej radykalnych rozwiązaniach konserwatorskich.
Dotyczą one takich tematów, jak zaprojektować super-koralowców, które lepiej radzą sobie w bardzo ciepłej wodzie i jak można sztucznie ochłodzić rafę w okresach większego stresu.
Jednak współautor tej analizy, prof. Nick Graham z Lancaster University w Wielkiej Brytanii, ostrzega, że takie poprawki techniczne nie są w stanie rozwiązać problemu. „Te rodzaje technik renowacyjnych można osiągnąć w bardzo małych skalach, ale są one niezwykle kosztowne i mówimy o setkach metrów kwadratowych – podczas gdy powierzchnia raf koralowych wynosi od setek do tysięcy kilometrów kwadratowych” – podkreślił Graham.
„Rafy koralowe obejmują mniej niż 0,1% światowych oceanów, a mimo to stanowią jedną trzecią morskiej różnorodności biologicznej. Kto troszczy się o wyginięcie, o różnorodność biologiczną, musi martwić się o przyszłość raf koralowych” – dodaje.

06.01.2018 18:19