W sobotę jakość powietrza w Krakowie pozostawała wiele do życzenia i wszystko wskazuje na to, że będzie niestety jeszcze gorzej. W związku z niekorzystnymi prognozami Centrum Zarządzania Miasta Krakowa podjął decyzję, że 7 stycznia będzie dniem darmowej komunikacji dla kierowców. To już druga taka sytuacja od początku tego roku.
Smog znów dusi
Nocą z soboty na niedzielę od północy do godz. 24:00 w niedzieli kierowcy będą mogli za darmo poruszać się komunikacją miejską po ulicach Krakowa, za okazaniem ważnego dowodu rejestracyjnego samochodu osobowego. Wszystko przez bardzo zły stan powietrza, którego szczyt spodziewany jest w niedzielę. Już dziś poziom zanieczyszczeń na rynku osiągał 80 mikrogramów na metr sześcienny, choć norma ustanowiona przez Światową Organizację Zdrowia wynosi 50. Z prognoz wynika, że w niedzielę jakość powietrza od Nowego Sącza po Kraków będzie zła lub bardzo zła. Poziom szkodliwych pyłów PM10 może przekroczyć normę dwukrotnie – informuje Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Dlatego Kraków już po raz drugi od początku stycznia zdecydował się wprowadzić darmową komunikację dla pasażerów z ważnym dowodem rejestracyjnym samochodu osobowego.
Z bezpłatnych przejazdów mogą korzystać osoby posiadające dowód rejestracyjny wydany na samochód osobowy, bez względu na miejsce jego wydania; także osoby im towarzyszące (maksymalnie w liczbie zgodnej z wpisem określającym liczbę miejsc siedzących w samochodzie).
Drugi raz w tym roku
Po raz pierwszy w tym roku darmowa komunikacja dla kierowców obowiązywała 2 stycznia.
Należy pamiętać o tym, że darmowa komunikacja obowiązuje na obszarze Gminy Miejskiej Kraków, a także w gminach sąsiadujących, do których kursuje komunikacja MPK, a które przystąpiły do „porozumienia w celu wspólnej realizacji publicznego transportu zbiorowego”.
Uchwałę o wprowadzeniu darmowej komunikacji na podstawie prognoz radni przyjęli przed Nowym Rokiem. Wcześniej decyzja była wprowadzana na podstawie średniej stężeń zanieczyszczeń danego dnia. Komunikacją jeździliśmy za darmo następnego dnia, jednak często już wtedy smogu nie było.
Ogłoszenie o bezpłatnych przejazdach komunikacją miejską musi poprzedzić prognoza przewidująca złą jakość powietrza na co najmniej połowie powierzchni miasta (od 100 lub 150 mikrogramów PM10 na metr sześcienny powietrza w zależności od pory dnia). Do tej pory decyzję o wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji podejmowano, gdy średnie stężenie pyłów z całego dnia przekroczyło 150 mikrogramów na metr sześcienny – za darmo można było jednak jeździć dopiero następnego dnia (zanieczyszczenie często już wtedy malało).
Szacunki ZIKiT wskazują, że każdy dzień z bezpłatną komunikacją miejską kosztuje miasto około 90 tysięcy złotych.

06.01.2018 15:14