Podmuch arktycznego powietrza, który w weekend oraz podczas Nowego Roku dotknął większą część Ameryki Północnej, jest obwiniany za co najmniej cztery ofiary śmiertelne – donosi AP.
Co najmniej cztery ofiary zimna
Jak informuje portal weather.com, temperatura odczuwalna w niedzielę w Hettinger w Północnej Dakocie obniżyła się do minus 50 stopni. Temperatura powietrza w Embarrass w stanie Minnesota w tym samym dniu spadła do -43 stopni.
Agencja Reuters podaje z kolei, że temperatury wahają się od 11 do 17 stopni poniżej normy na wschód od Gór Skalistych, a jedynie południowa Floryda pozostała nietknięta przez arktyczny podmuch. „Takie mrozy pozostaną z nami do wtorku” – powiedział Brian Hurley, meteorolog National Weather Service w College Park w stanie Maryland. „We wtorek rano istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo osiągnięcia rekordowych minimów” – dodał.
Wzdłuż wybrzeża Alabamy nad Zatoką Meksykańską w mieście Mobile słupki rtęci obniżyły się do -9 stopni. Silny wiatr będzie wzmagał odczucie zimna od południowo-wschodniej części Georgii i większości północno-wschodniej Florydy. Michael Kimberl, współzałożyciel Sean’s Outpost, obozowiska dla bezdomnych w Pensacola na Florydzie, powiedział, że rozdaje potrzebującym propan i dodatkowe koce.
Dwa ciała mężczyzn w wieku 34 i 50 lat znaleziono w niedzielę w Milwaukee. Ofiary zmarły najprawdopodobniej wskutek silnego wychłodzenia – podaje agencja Associated Press. Zamrożone ciało 52-latka znaleziono również w Charleston w Zachodniej Wirginii – poindformowała policja. Władze podejrzewają, że nadużywanie alkoholu mogło przyczynić się do śmierci bezdomnego.
Według Associated Press w Bismarcku odkryto również 52-letniego mężczyznę w pobliżu łodzi niedaleko rzeki Missouri. Człowiek mógł umrzeć z powodu skrajnego zimna. Początkowo uważano, że człowiek mógł być bezdomny, ale władze potwierdziły później, że mężczyznę poszukiwała rodzina.
Śliskie nawierzchnie i wypadki
W piątkową noc potężna burza lodowa przetoczyła się nad Chilliwack w Waszyngtonie. Zalegająca na drzewach warstwa lodu zrywała gałęzie i konary, które upadały na linie energetyczne, powodując ich zrywanie. W sąsiednim Oregonie dwie osoby zginęły w wypadku z udziałem dwóch przyczep ciągników, a nieletni zginął po tym, jak 20-letni kierowca stracił kontrolę na autostradzie nr 90 w pobliżu Coeur d’Alene w stanie Idaho.
Między piątkiem a sobotą kolejne 40 centymetrów śniegu z powodu efektu jeziora spadło na Erie w Pensylwanii. Aktualnie pokrywa białego puchu ma tam już 205 centymetrów, a w trakcie całego miesiąca grudnia spadło 300 cm.
W Pensylwanii kolizja z udziałem kilkunastu pojazdów zmusiła do zamknięcia drogi ekspresowej Schuylkill. Kilka osób odniosło obrażenia, na szczęście nikt nie zginął. Władze badają przyczyny karambolu, ale zauważyły, że w momencie katastrofy nawierzchnia jezdni była bardzo śliska.
Tak zimno, że umierają zwierzęta
Z powodu ekstremalnie niskich temperatur zamarzają także zwierzęta. W Toledo z powodu hipotermii zginął pies; zamarzniętego zwiniętego w kłębek czworonoga znaleźli pracownicy opieki nad zwierzętami. Towarzystwo Humane Society, obiecuje ukarać osobę lub osoby, które zaniedbywały psa. „Nie wiem, jak długo tam był” – powiedziała Megan Brown z organizacji opieki nad zwierzętami. „Gdy go znaleźliśmy, był dosłownie zmrożony na kość” – dodała.
W zeszły czwartek w Massachusetts znaleziono wyrzucone na plaże dwa rekiny, które zginęły z powodu zimna – poinformowali urzędnicy z Atlantic White Shark Conservancy.

02.01.2018 08:17