Cztery osoby poniosły śmierć na miejscu, gdy w niedzielę zostali rażeni piorunem w Republice Południowej Afryki – donosi agencja Xinhua.

Dwie osoby zginęły, kiedy piorun uderzył w dwie wioski w prowincji Przylądek Wschodni – podał prowincjonalny departament zdrowia. Szesnaście innych zostało rannych z tego samego powodu – podał departament. Piorun śmiertelnie raził także dwie osoby w prowincji KwaZulu-Natal, a trzy odniosły obrażenia.

Ranni zostali przewiezieni do pobliskich szpitali, ale ich stan pozostawał na ogół stabilny. Według urzędników służby zdrowia większość z nich doznała poważnych oparzeń. Zespoły ds. zarządzania katastrofami uczestniczą w usuwaniu skutków silnych burz, które przetoczyły się nad regionem. Z kolei władze ostrzegły mieszkańców przed stawaniem pod drzewami jako ochronę przed deszczem, szczególnie w środku lata, kiedy RPA przeżywa największą aktywność burzową.

Południowa Afryka ma jedną z najwyższych gęstości uderzenia piorunów na świecie. Szczególnie w ostatnich latach na obszarach wiejskich odnotowuje się wysoką liczbę zgonów z powodu wyładowań atmosferycznych. Burze, generujące duże wyładowania elektryczne, są powszechne we wschodnich oraz północnych prowincjach Południowej Afryki w okresie od października do marca.

Według oficjalnych statystyk co najmniej 100 osób ginie rocznie z powodu uderzenia pioruna w RPA.

02.01.2018 14:18