2017 zapamiętamy niestety jako kosztowny, śmiertelnym rokiem klęsk żywiołowych na świecie. Bezlitosne pożary zniszczyły setki tysięcy hektarów wyschniętych pól i lasów od Kalifornii do Portugalii. Huragany o niespotykanych wcześniej siłach zdewastowały domy od Karaibów do Portugalii. W tym samym czasie w Somalii i Jemenie doskwierał głód podczas gdy lawiny zabiły ponad sto osób w Afganistanie – donosi Business Insider.

Na całym świecie, w tym także w Polsce, odnotowano rekordowe zniszczenia, w znacznej mierze ekstremalne zjawiska pogodowe zostały wywołane przez wyższe temperatury lądów i mórz. Eksperci od klimatu twierdzą, że w ocieplającym się świecie te fatalne zdarzenia będą się nie tylko powtarzać, ale ich rozmiar może być jeszcze większy.
Opublikowany przez administrację Trumpa raport z listopada 2017 r. ostrzega, że „ekstremalne zdarzenia klimatyczne”, takie jak intensywne opady deszczu, ekstremalne fale upałów, pożary czy wzrost poziomu morza, staną się poważniejsze na całym świecie, a niektóre z tych wydarzeń mogą spowodować nagłe nieodwracalne zmiany klimatu, jaki znamy.
Trio supersilnych huraganów uderzyło w Karaiby i Wybrzeże Stanów Zjednoczonych
Huragany Harvey, Irma i Maria przetoczyły się przez Atlantyk w sierpniu i wrześniu, pozostawiając po sobie ślad powszechnego zniszczenia w postaci pozrywanych linii energetycznych, zniszczonych domów i tysięcy ofiar śmiertelnych. Narodowe Centrum Huraganów uznało ostatni sezon huraganowy jako „niezwykle aktywny”: w przypadku co najmniej siedmiu burz odnotowano prędkość wiatru o sile 120 km/h lub większej.
Jak już wcześniej pisaliśmy około jedna trzecia mieszkańców Portoryko wciąż nie ma prądu elektrycznego trzy miesiące po tym, jak huragan Maria uderzył w Wyspę. Zniszczenia spowodowane przez samą Marię oszacowano na 95 mld dolarów.
Co najmniej 82 osoby zginęły, gdy huragan Harvey wtargnął nad ląd. Większość z nich zginęła podczas próby ucieczki przed powodzią. W ciągu pięciu dni na Teksas spadło tyle deszczu, ile normalnie w ciągu całego roku. Powódź spowodowała m.in. serię wybuchów w chemicznej fabryce Arkema SA w Crosby. Z kolei burza piątej kategorii, jedna z najsilniejszych w historii sezonu huraganowego na wodach Atlantyku, zaatakowała południową i zachodnią część Karaibów przed uderzeniem w Kubę i Bahamy, a na sam koniec w dniu 10 września Irma dotarła do Florydy jako huragan kategorii czwartej. Analitycy oszacowali, że huragan spowodował straty sięgające 42-65 miliardów dolarów. Skutki przejścia superburzy odczuwają m.in. plantatorzy pomarańczy z Florydy stracili około połowy tegorocznych zbiorów, ponieważ owoce zostały zrzucone z drzew w trakcie silnego wiatru lub drzewa zginęły na zalanych polach.
Trzęsienia ziemi uderzają w Iran i Meksyk
Trzęsienie ziemi z 19 września zniszczyło południowe stany Meksyku, gdzie często dochodzi do dużych wstrząsów tektonicznych. Meksyk przecinają trzy masywne płyty tektoniczne i jest jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie krajów na świecie. Jednak nawet kraj z oficjalnym systemem wcześniejszego ostrzegania przed trzęsieniami ziemi oraz nowymi aplikacjami do telefonów komórkowych wciąż jest zaskakiwany przez tego typu kataklizmy. Wśród 369 zabitych było 20 dzieci, które zginęły pod murami zawalonej szkoły.
Dwa miesiące później na granicy iracko-irańskiej wskutek trzęsienia ziemi śmierć poniosło 620 osób, a 8 tys. innych zostało rannych.
Najgorsze powodzie od dekady w Południowej Azji
Największe ulewy i powodzie na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat dotknęły Azję Południową i Południowo-Wschodnią. 1400 osób zginęło w monsunowych deszczach, które nawiedziły Indie, Nepal i Bangladesz.
Wielu krytykowało rząd Indii za to, że wciąż bagatelizuje działania prewencyjne mające na celu pomoc w corocznej powodzi. Deszcze monsunowe spowodowały również sporo problemów wśród uciekających przed prześladowaniami religijnymi w pobliskim Birmie. Powódź sprawiła, że podróżowanie stało się niebezpieczne dla prawie 400 tys. muzułmańskich uchodźców z Rohingya, którzy uciekli do Bangladeszu. Organizacja Narodów Zjednoczonych nazywa bieżącą sytuację w Birmie jako „podręcznikowy przykład” czystek etnicznych.
Kalifornia i Portugalia walczą ze śmiertelnymi pożarami
W październiku gigantyczny pożar wybuchł w Napa Valley, przyczyniając się do śmierci 40 osób – była to najwyższa liczba ofiar ognia w historii Kalifornii. Kilka tygodni później płomienie znów pojawiły się na wzgórzach w pobliżu Los Angeles. Autostrady przypominały gorący piekielny krajobraz, a pożary były napędzane przez suchą, gorącą pogodę i silne wiatry związane ze zjawiskiem Santa Ana. Stan wydało 505 milionów dolarów na zwalczanie pożarów w 2017 roku, ponad dziesięć razy więcej niż na ten sam cel 20 lat temu.
Jednak nie tylko Stany Zjednoczone walczyły z pożarami. W Portugalii tegoroczny sezon pożarowy okazał się najtragiczniejszy w historii – w czerwcu w środkowej części kraju zginęło 60 osób. W styczniu ogień szalał również w Chile, a lipcu i sierpniu płonęła Francja, Włochy, Hiszpania i Grecja.
Wielkie susze i głód
W północno-wschodniej Brazylii trwa największa susza w historii, która rozpoczęła się pięć lat temu. Mieszkańcy powiedzieli Reuterowi, że z kranów leci woda brudna, śmierdząca i nie do wypicia.
Susza w Rogu Afryki postawiła takie kraje jak Somalia na krawędzi głodu. Aż 18 tys. przypadków cholery odnotowano w pierwszych trzech miesiącach 2017 roku, gdyż wyschły ostatnie źródła czystej wody w tym regionie. Szacuje się, że 360 tys. somalijskich dzieci jest poważnie niedożywionych, a w sąsiedniej Kenii, gdzie 1,3 miliona ludzi głoduje, sytuacja nie jest lepsza. Organizacje humanitarne wzywają do natychmiastowego działania, aby uniknąć powtórki fali głodu z 2011 r., kiedy śmierć poniosło ponad 250 000 Somalijczyków.
Osuwiska i lawiny
Ulewne deszcze oraz powodzie spowodowały katastrofalną lawinę błotną w Somalii. Rząd poinformował o co najmniej 500 ofiarach śmiertelnych. Jednak wiele raportów donosi, że liczba zabitych była wyższa – Al Jazeera podała, że zginęło lub pochowanych zostało pod zwałami błota i zniszczonych domów ponad tysiąc osób.
Budowa na zboczach Sierra Leone wokół stolicy Freetown jest prawnie nieuregulowana, a konstrukcja budowlana większości domów nie była przystosowana na taki kataklizm.
Kolejna lawina błotna w Kolumbii, jedna z największych katastrof naturalnych w historii tego kraju, zabiła w kwietniu 250 osób.
Obfite opady śniegu wyzwoliły lawiny, które zabierały olbrzymią masę śniegu zalegającą na stromych zboczach, niszcząc na swojej drodze domy zbudowane z gliny i błota. Choć lawiny dość często występują w górach Hindu Kush The Guardian pisał o 135 ofiarach.

31.12.2017 16:27