Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) apelują do turystów chcących przywitać Nowy Rok w Tatrach, aby nie używali tam fajerwerków. Zwierzęta, również dziko żyjące, są szczególnie wrażliwe na huk petard – donosi PAP.

- Spłoszone zwierzęta np. kozice mogą w trakcie panicznej ucieczki ulec śmiertelnemu wypadkowi. Inne, jak niedźwiedzie mogą zostać wybudzone z zimowego snu, co może być dla nich śmiertelnie niebezpieczne – powiedział PAP dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.

„Huk wywołuje u zwierząt olbrzymi stres, a nawet ataki paniki, które mogą okazać się groźne dla ich zdrowia i życia. Nie bądźmy egoistami, świat należy nie tylko do nas, ludzi” – czytamy w komunikatach i na plakatach rozwieszonych w Zakopanem.

Niedźwiedzie gawry często usytuowane są w bezpośrednim sąsiedztwie schronisk, gdzie zazwyczaj gromadzą się sylwestrowicze. Na terenie parku narodowego bezwzględnie nie wolno odpalać petard. Grozi za to grzywna.

Przyrodnicy przypominają, że noc sylwestrowa jest dla tatrzańskich zwierząt zwykłą zimową nocą, jedną z wielu, które muszą przeżyć w oczekiwaniu wiosny.

Władze TPN szacują, ze każdego roku noc sylwestrową w Tatrach spędza nawet do 1,5 tys. osób. Sylwestrowicze bawią się nie tylko w schroniskach górskich, ale także na Sarniej Skale, Kasprowym Wierchu czy Giewoncie.

30.12.2017 11;20